...są już widoczne postępy w malowaniu. Ba, nawet udało mi się odtworzyć i pomalować pierwszą warstwę motywu roślinnego, który mam na lustrze:
Zdjęcie pochodzi ze strony ikea
U mnie wygląda on tak:
Małe zbliżenie:
Teraz muszę położyć jeszcze jedną warstwę farby, żeby wyrównać cienie.
Pomalowałam już prawie wszystko fioletem i nadeszła kolej na żółty tam, gdzie go jeszcze nie ma. I oczywiście motyw roślinny, który będzie powtórzony - tym razem w wersji fioletowej na żółtej ścianie - wzdłóż schodów, czyli tam, gdzie mi dzieciaki najwięcej palcują.
Myślę, że takie rozwiązanie będzie w miarę sensowne, bo purpurowe maziaje będą doskonałym maskowaniem dla brudnych palców, które na pewno odbiłyby się na żółtej ścianie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz