środa, 28 lipca 2010

Co robić?

Wczoraj ugotowałam krochmal, zanurzyłam w nim bieżnik i zaczęłam rozpinać na łóżku. Już wczoraj wiedziałam, że to nie będzie cudo. Dziś wyjęłam szpilki, położyłam moje "dzieło" na stole i powiedziałam - kur... jego mać! - sorry za słownictwo, ale tak właśnie się czułam i nadal czuję. 


Moja ostatnia praca jest najgorszą ze wszystkich, które do tej pory zrobiłam! Poświęciłam jej tyle godzin i porażka. Nie pasuje liczba oczek - nie pasowała mi już w trakcie robienia, ale pomyślałam, że podczas blokowania to skoryguję. Tak się jednak nie stało. Krzywe jest wszystko i wszędzie: różyczki, pikotki, motyle i środek. Do tego wszystko sie podnosi mimo blokowania. Nie piszę już nic więcej. Zdjęcia same za siebie mówią:





















Chce mi się płakać. Tyle godzin pracy!!! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz