niedziela, 25 lipca 2010

Koniec z łazienkami


Dziś mogę się już cieszyć gotowymi podłogami w łazienkach i pralni. Teraz pozostało uporządkowanie bałaganu - wszystko jest wszędzie, jak to podczas większych prac w domu. 


Na dole mamy pralnię i tutaj położyliśmy płytki najciemniejsze:





Na piętrze, podłogi układane były z płytek w dwóch kolorach i różnych rozmiarach w obrębie danego koloru:


Oczywiście są to małe powierzchnie i nie można tutaj wyeksponować całego piękna płytek, ale i tak swój urok mają. 


Najmniejsza łazienka - ta połączona z naszą sypialnią, ma podłogę w jednym kolorze, bo tutaj nie było miejsca na szaleństwa:


W zamian za to, wykorzystane zostały różne rozmiary płytek.

Jestem bardzo zadowolona z wyglądu i z efektu. Praca z tym materiałem była dość ciężka, bo płytki mają około 1cm grubości, może trochę więcej. Ciąć trzeba je było etapami. Docinanie do wszystkich kantów, rurek i innych nietypowych wywijasów, zabrało chyba 3/4 czasu pracy nad podłogami.  


Oczywiście nie wszystko w naszym domu, w pracach przy nim, układa się tak, jak chcielibyśmy. Przykładem tego są podłogi z paneli na dole. Dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy to robili albo się nie znali na swojej pracy, albo zwyczajnie mieli w d... efekt końcowy. 
W ostatnim tygodniu podniosły się nam panele przed wejściem do pralni(po 7 miesiącach od położenia). Nie były ani zalane wodą, ani nie podsiąkły, ani w żaden inny szczególny sposób nie zostały potraktowane. Nie są też najgorszej jakości. Za to zostały za ciasno złożone; do tego dobijano je młotkiem. Teraz to wszystko wychodzi, ale też dopiero teraz jestem mądrzejsza o pewną wiedzę. O listwach - skertingach - nie wspominam nawet. Są poobijane, wyszczerbione i źle umocowane. Nie mam sił się już użerać z wykonawcą, więc poprawię je sama, kiedyś... w przyszłości bliżej nieokreślonej. Wiem już też na 100%, że nigdy nie poproszę tej osoby o jakąkolwiek pracę w moim domu. NIGDY. 

Żeby nie było, że tylko tak na smutno, pokażę mój ostatni nabytek:


Duży, pojemny, w sam raz na poranna herbatę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz