...a potem, niby trochę się ociągając, jednak odszedł, stopił się, ślad po puszystej bieli zaginął.
Przebiśniegi wystawiały swe listki spod kołderki:
...ale po kilku dniach to już nie były tylko listki; pojawiły się pąki.
Krokusy leniwie wyglądały na świat:
Potem, po zniknięciu sniegu, zdecydowanie przyspieszyły:
Stokrotki przetrwały nawet z kwiatami:
Oczywiście nie mogło zabraknąć hiacyntów...
Pierwiosnki zaczynają rozchylać pąki. Niestety, część z nich jest nieźle podjedzona przez ślimaki, które miały swoje pięć minut w grudniu, kiedy temperatury znacznie sie podniosły.
Fuksje nadal stoją na tarasie. W osłoniętym miejscu, całkiem nieźle przetrwały, dopiero teraz, po większych przymrozkach, tracą liście.
Wszystkie pelargonie zostały w końcu zważone mrozem i dopiero teraz, w styczniu, smętnie zwisają. Na razie nic z nimi nie robię. Opadłe liście rozkładają się, a na przycinanie pędów jest zdecydowanie za wcześnie.
Za to między pobrązowiałymi łodygami, radośnie tańczą na wietrze szafirki - w tej chwili tylko liście, ale niedługo...
Żonkile, te głęboko posadzone, dopiero wystawiaja leniwie pierwsze liście. Pozostałe, te rosnące w gruncie, już osiągnęły około15cm wysokości.
W skrzynce rosną małe tulipany, które oddzieliłam od cebul matecznych. Było ich całe mnóstwo, więc żeby nie wyrzucać, posadziłam je w pojemniku i niech się rozrastają.
Pod przykryciem z gałązek...
...wychyla sie peonia. Wszystkie krzaczki już ruszyły, czerwienią się w mniejszym lub większym stopniu.
Pąki liściowe bzu białego zaczynają nabrzmiewać...
Na skrawku ziemi przed domem, wśród traw, cieszą oczy tulipany:
Ostatnie, najaktualniejsze zdjęcia przebiśniegów:
Zroszone deszczem, kolejny rok stanowią niezaprzeczalną ozdobę ogrodu.
To już wiosna, ślicznie to wygląda, napatrzec się nie mogę,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJuż prawie tak wyglada, ale jeszcze nie raz śnieg i przymrozek nas zaskoczy.
UsuńU nas wiosna kilka tygodni później niż u Ciebie. Przebiśniegi dopiero wystawiają ztielone listeczki.
OdpowiedzUsuńMotylek
Za to poem pogoda sie u Was stabilizuje, a u nas... nigdy nie wiadomo.
UsuńHeeej, to nie fair, u mnie w piątek nie było śniegu nawet przez pięć minut!
OdpowiedzUsuńJeśli to nie jest zapowiedź wiosny, to ja już nie wiem, co mogłoby nią być!
PS. Widziałam już pierwszego kwitnącego żonkila! :)
Taito, te zdjęcia sa wcześniejsze, z początku stycznia. Za to w ostatnią sobotę u nas padało. Wieczorem wszystko było pokryte śniegiem.
UsuńŻonkil, już????wow, to dopiero prędkość!
Ach, to wszystko wyjaśnia :)
UsuńTak, u mnie też padało w sobotnią noc. Szkoda tylko, że rano po śniegu pozostało tylko wspomnienie, i że nie doczekałam się kolejnej dostawy!
No właśnie już - też byłam zdziwiona, kiedy zobaczyłam ten żółty łepek w ogródku znajomej! Troszkę przedwcześnie. Mimo wszystko miło było zobaczyć zwiastuna wiosny - to początek końca zimnej i ponurej pory roku :)
O tak, takie kolory, pierwsze kliście, kwiaty to dla mnie definitywnie oznaka początków wiosny!
UsuńWszystko byłoby super, gdyby nie dzisiejsze "newsy" o przedłużonym lockdownie na 5 lewelu! jak dzieci zostaną w domu przez kolejne półtora miesiąca!!!!!.... to bedzie to naparwdę ciężki okres. A uwstecznienie będzie postępowac dalej.
Piękne kwiaty. Czekam na wiosnę!
OdpowiedzUsuń