piątek, 22 stycznia 2021

Przez pięć minut był śnieg

 

...a potem, niby trochę się ociągając, jednak odszedł, stopił się, ślad po puszystej bieli zaginął. 


Przebiśniegi wystawiały swe listki spod kołderki:


...ale po kilku dniach to już nie były tylko listki; pojawiły się pąki.



Krokusy leniwie wyglądały na świat:



Potem, po zniknięciu sniegu, zdecydowanie przyspieszyły:



Stokrotki przetrwały nawet z kwiatami:



Oczywiście nie mogło zabraknąć hiacyntów...



Pierwiosnki zaczynają rozchylać pąki. Niestety, część z nich jest nieźle podjedzona przez ślimaki, które miały swoje pięć minut w grudniu, kiedy temperatury znacznie sie podniosły.



Fuksje nadal stoją na tarasie. W osłoniętym miejscu, całkiem nieźle przetrwały, dopiero teraz, po większych przymrozkach, tracą liście.




Wszystkie pelargonie zostały w końcu zważone mrozem i dopiero teraz, w styczniu, smętnie zwisają. Na razie nic z nimi nie robię. Opadłe liście rozkładają się, a na przycinanie pędów jest zdecydowanie za wcześnie. 
Za to między pobrązowiałymi łodygami, radośnie tańczą na wietrze szafirki - w tej chwili tylko liście, ale niedługo...



Żonkile, te głęboko posadzone, dopiero wystawiaja leniwie pierwsze liście. Pozostałe, te rosnące w gruncie, już osiągnęły około15cm wysokości.



W skrzynce rosną małe tulipany, które oddzieliłam od cebul matecznych. Było ich całe mnóstwo, więc żeby nie wyrzucać, posadziłam je w pojemniku i niech się rozrastają. 



Pod przykryciem z gałązek...



...wychyla sie peonia. Wszystkie krzaczki już ruszyły, czerwienią się w mniejszym lub większym stopniu.



Pąki liściowe bzu białego zaczynają nabrzmiewać...



Na skrawku ziemi przed domem, wśród traw, cieszą oczy tulipany:



Ostatnie, najaktualniejsze zdjęcia przebiśniegów:


Zroszone deszczem, kolejny rok stanowią niezaprzeczalną ozdobę ogrodu.



9 komentarzy:

  1. To już wiosna, ślicznie to wygląda, napatrzec się nie mogę,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już prawie tak wyglada, ale jeszcze nie raz śnieg i przymrozek nas zaskoczy.

      Usuń
  2. U nas wiosna kilka tygodni później niż u Ciebie. Przebiśniegi dopiero wystawiają ztielone listeczki.
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to poem pogoda sie u Was stabilizuje, a u nas... nigdy nie wiadomo.

      Usuń
  3. Heeej, to nie fair, u mnie w piątek nie było śniegu nawet przez pięć minut!

    Jeśli to nie jest zapowiedź wiosny, to ja już nie wiem, co mogłoby nią być!

    PS. Widziałam już pierwszego kwitnącego żonkila! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taito, te zdjęcia sa wcześniejsze, z początku stycznia. Za to w ostatnią sobotę u nas padało. Wieczorem wszystko było pokryte śniegiem.

      Żonkil, już????wow, to dopiero prędkość!

      Usuń
    2. Ach, to wszystko wyjaśnia :)

      Tak, u mnie też padało w sobotnią noc. Szkoda tylko, że rano po śniegu pozostało tylko wspomnienie, i że nie doczekałam się kolejnej dostawy!

      No właśnie już - też byłam zdziwiona, kiedy zobaczyłam ten żółty łepek w ogródku znajomej! Troszkę przedwcześnie. Mimo wszystko miło było zobaczyć zwiastuna wiosny - to początek końca zimnej i ponurej pory roku :)

      Usuń
    3. O tak, takie kolory, pierwsze kliście, kwiaty to dla mnie definitywnie oznaka początków wiosny!
      Wszystko byłoby super, gdyby nie dzisiejsze "newsy" o przedłużonym lockdownie na 5 lewelu! jak dzieci zostaną w domu przez kolejne półtora miesiąca!!!!!.... to bedzie to naparwdę ciężki okres. A uwstecznienie będzie postępowac dalej.

      Usuń
  4. Piękne kwiaty. Czekam na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń