wtorek, 21 kwietnia 2009

Tullamore



Wczoraj, przy okazji wizyty w szpitalu, odwiedziliśmy po raz pierwszy miasto Tullamore - stolicę hrabstwa Offaly. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na chodzenie po samym mieście, ale kilka fotek udało mi się zrobić.


Nad Grand Canal pięknie kwitły migdałki trójklapowe:



Zdjęcie nie oddaje całego uroku tego miejsca, który osiągnięto dzięki przerzuconym przez wodę mostom o lekkich konstrukcjach.


Prawie każda droga jest teraz otoczona kwitnącymi drzewami:


I oczywiście typowy dla nas ruch lewostronny.


W oddali dostrzegliśmy spory budynek, stojący na wzgórzu:





W miarę zbliżania i obchodzenia go naokoło - tylko z jednej strony jest podjazd - wyłaniał się coraz inny jego obraz:



Na tle tego nieba, z otaczającymi go ciemnymi drzewami, wyglądał trochę ponuro.


Wkoło rośnie dużo starych drzew, które nadają swoisty klimat temu miejscu. Część z nich jest już obumarła, ale nadal nie została usunięta:









Tak wygląda tablica informacyjna przed kościołem:





Dziewczynki wspinały się na "zbocza" - dla nich całkiem spore:





...a później potrzebowały pomocy taty:






Tak kościół prezentuje się od tyłu:





Urzekły mnie piękne okna:







Część była z witrażami, których nie potrafiłam odpowiednio ująć.


Na tyłach znajdowało się małe wejście z kruszącymi się już lekko schodami oraz trawą i mchem, które wrosły między kamienie:






Kościół otoczony jest przez majestatyczne żywotniki, którym dostojności dodaje ciemna zieleń:



Kontrast między trawą, a drzewami był naprawdę taki mocny, zwłaszcza w ostrych promieniach słonecznych.


I widok z samej góry na miasto i wzgórza w oddali:






Aż Monika stała pełna podziwu z zamyśleniem na buzi:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz