środa, 29 kwietnia 2009

Spódnica



Rok leżała głęboko w szufladzie. Pocięta, w niektórych miejscach sfastrygowana ale wciąż w kawałkach. Wczoraj doczekała się szczęśliwego zakończenia:




Nie szyłam jej od początku. Przerobiłam z długiej, lekko rozszerzanej spódnicy. 


Moim głównym założeniem była falbana, najlepiej podwójna:




Marszczenie wyszło dość dobrze:


...przynajmniej takie są moje odczucia.


Jako urozmaicenie, doszywając falbankę, zrobiłam z niej "kwiatek":


Umieściłam go z prawej strony.



I... to tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz