środa, 15 kwietnia 2009

Dziecowato



Czas płynie mi tak szybko, że nawet nie zapisuję wszystkiego, co dzieje się w życiu dziewczynek, a dzieje się wiele. 

Przede wszystkim Monika od miesiąca już mówi, używając zdań. Prostych, czasem bardziej skomplikowanych. Stara się dokładnie powtarzać to, co powie Gosia. Najlepsze jest jej budowanie zdań przeczących. Czasem wychodzi to śmiesznie, np.: 

"widzę nic", 
"udało nie", 
"zrobiłam nie", itp.

Za starszą siostrą liczy do 6:)) Wiem, że to nie jest takie do końca świadome, niemniej jednak wchodząc po schodach, cały czas liczy stopnie. Chętnie też powtarza wierszyki - krótkie wierszyki.

Małgosia uwielbia puzzle. Niedawno kupiłam jej dwa obrazki z kucykami pony. Obrazki pocięte były na 35 niezbyt dużych części. Pierwsze dwa układania(w moim towarzystwie) przeszły wśród nerwów, płaczu i obrażania się na puzzle. Potem zaczęło być coraz łatwiej. Układała sama i to dość szybko. Ale po dwóch tygodniach zrobiło się to dla niej zbyt proste. Wyciągnęła książkę-puzzle, której tematyka nawiązuje do zwierząt na różnych kontynentach. Na każdej stronie jest obrazek składający się z 48 elementów. Zaczęła ze mną układać. Nie powiem, pomogłam jej kilka razy, pokazując odpowiednią część, ale w zasadzie większość ułożyła sama. 

Monika zaraziła się puzzlami i zaczyna układać swoje - 2 obrazki po 6 elementów. I nawet idzie jej to dość ładnie. Potrafi złożyć po dwa odpowiednie elementy. Gorzej ze skomponowaniem całości ale myślę, że już niedługo to też opanuje.


Nastąpił też spory postęp z angielskim Małgosi. Kiedy jest u nas Charlotte z córką, Małgosia wiele razy odpowiada po angielsku - na tyle, na ile potrafi. W przedszkolu nauczyła się dwóch wierszyków i dwóch piosenek, które cały czas powtarza w domu. I wyraźnie jest zainteresowana dalszym poznawaniem słów. Wiele razy pyta, jak coś nazywa się po angielsku. Uczy też Monikę, żeby mówiła "Hallo":))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz