niedziela, 28 października 2012

Dzień intensywnych prac





Wczorajszy dzień był naprawdę dobry, jeśli idzie o dzieciaki - mam na myśli to, że wyjątkowo mało się kłóciły, bawiły się razem i generalnie wszystko ładnie się toczyło.

Dałam dziewczynom farby i oto obrazek Moniki, który namalowała dla Gosi. Od początku do końca zrobiła to sama: najpierw szkic, potem wypełnienie.






Skoro dziewczyny tak ładnie się bawiły, a ja już poprzedniego dnia starłam kurz z maszyny, szkoda by było to zaprzepaścić. Wzięłam do rąk szmatki, hafty...





...cięłam, cięłam, spinałam, szyłam i tak powstały dwie poduszki.




Hafty wyszyłam chyba ze 3-4 lata temu. Leżały sobie spokojnie głęboko w pudłach. Nie nabrały mocy, jak wino, ale też nie straciły nic ze swego uroku. Nadszedł ich czas.




Monika i Izabelka już mają swoje poduszki. Teraz czas na poduchę dla najstarszej.

sobota, 27 października 2012

pokrowiec na kanapę ukończony





Udało się, udało się! Uszyłam ostatnią część pokrowca na kanapę. Już mnie troszkę denerwowało spoglądanie na środkowy element inny od pozostałych. Zatem wyciągnęłam maszynę i...




Uszyłam ostatni element wierzchu. Co za ulga!

Dla przypomnienia pokazuje kanapę zaraz po kupieniu:


Cały wierzch, choć tego nie widać, był mocno poprzecierany, a z czasem, przy intensywnym używaniu przez dzieciaki, zaczęły robić się dziury. 
Teraz zastanawiam się, co zrobić ze spodem? Pokrowiec jest przymocowany na stałe do stelaża kanapy. Niby mogłabym wszystko odrysowywać i szyć, ale... wiem, że nie skończyłabym tego szybko; może nigdy by to nie nastąpiło.


Wyjęłam za to dawne hafty, spoczywające w czeluściach pudełek. Wyprasowałam i już kluje mi sie pomysł.
 

Zaległości w mitenkach



Zrobiłam już wszystkie, które zaplanowałam:


Pierwsze dla mnie z mięciutkiej, błękitnej włóczki.



Jako ozdoba doszły małe, szydełkowe kwiatki:



Mitenki są przyjemne w użytkowaniu


...ale na pewno nie są praktyczne



Kolejne -też dla mnie, ażurowe:



Włóczka to wełna w bardzo ładnym granacie:



Takim, jaj na tym zdjęciu bez lampy:


Wzór prościutki, ale już kolejnych bym nie podjęła się robić



I dla mojej córki najstarszej:



Z kwiatkami -ozdobami



podobają się jej, ale... nie nosi


środa, 24 października 2012

Opaska z kwiatkiem





Wyszła tak jakoś prawie z niczego. Miałam jakieś resztki różowej mięciutkiej włóczki, więc chwyciłam za szydełko i powstał pasek; dorobiłam troczki na końcu i Izabela pochwyciła to od razu na głowę.




Początkowo nosiła po prostu różową opaskę, ale tak mi czegoś brakowało...





Któregoś wieczoru zaczęłam robić kwiatki szydełkowe z resztek włóczek. Wpadła mi też końcówka białego moheru, tego dawnego, dawnego(babcia kiedyś oddała mi zapasy), niezwykle gryzącego. Przerobiłam go na kwiatki, bo nic innego by z tego nie wyszło.




Kolejnego dnia patrzyłam tak na te zrobione kwiatki; z kilku powstały spinki dla dziewczyn - przyczepiłam je do zwykłych, gładkich klipsów, a jeden, biały, chwycił moje oko i...



Przymocowałam go do opaski, która już nie wydaje się taka "pusta".

poniedziałek, 22 października 2012

Zdjęcia o poranku





Na dworze jeszcze ciemno, a u nas już pełnia życia. Dwie starsze, a często gęsto i najmłodsza, już ubrane, zamundurkowane, czekają na wyjście do szkoły.

Udało mi się zrobić kilka zdjęć:




Izabela - tym razem jeszcze w pidżamie - z kucykami, bo koniecznie musiały być dwa. Dlaczego?


Dlatego:


Jak wszystkie, to wszystkie!
 

sobota, 20 października 2012

Czas na rysunki






Gosia dostała swój pokój. Malutki, taka kliteczka, ale jej własny.

Pomalowaliśmy już ściany, teraz przyszedł czas na coś dodatkowego na tych ścianach. Zaczęłam wstępne przygotowania.



W tej chwili powstaje szkic:




...zastanawiam się nad kompozycją całości...




...przymierzam szablony, odrysowuję, a co z tego wyjdzie? 





Zobaczymy... może nawet już niedługo. Może nawet przed wylotem do Polski.

czwartek, 18 października 2012

Mitenki najstarszej





Przedstawiam ostatnie mitenki - tym razem dla najstarszej.


Sposób wykonania - najłatwiejszy: prostokąt zeszyty bokami:





Bardzo delikatne ozdobienie na brzegach:




I jako ostateczne ozdobienie - kwiatki z koralikami:



Myślę, że są całkiem ładne, a najważniejsze, że Gosia w pełni zadowolona.