piątek, 22 września 2017

Kwiaty ogrodu letniego


....czyli malwy. W tym roku zakwitła u nas pierwsza. Poprzednie zginęły w "szczękach" żarłocznych ślimaków.





W czasie wakacji jakoś zapomniałam o tych zdjęciach. Dopiero teraz, przeglądając dysk, natknęłam się na nie.



Bardzo lubię malwy za ich łatwość w obsłudze. Same sobie radzą, czasem wymagają lekkiej podpory, żeby się nie położyć na ziemi....i w zasadzie tyle.





Kolorów wśród malw jest całe mnóstwo; do tego odmiany puste, pełne.... wysokie, średnie... osobiście wolę te wysokie.




Nasturcje... kolejne królowe ogrodów i przy okazji świetne pułapki na mszyce :) które po prostu ciągną do ich kwiatów, tym samym oszczędzając inne rośliny.



Wnętrze kwiatu malwy;



Jak lato, to i liliowce.... w swoim ogrodzie mam już trzy odmiany.



W tym roku lawenda zakwitła obficie. Dwa razy zbierałam kwiaty.



I nasze poziomki, które owocowały jak szalone. Monika była zachwycona tym, że co kilka dni zbierała sobie owocki.



Na koniec 4-letni krzaczek bratka. Rośnie cały czas w tym samym miejscu i kwitnie ciągle i ciągle na nowo:


4 komentarze:

  1. Ach, jak wspaniale wspomnienie lata!
    A u nas juz zaczelo padac i kolory zaczynaja zanikac...
    Pozdrawiam,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas neistety też... ale kolory lata na zdjęciach wciąż żywe

      Usuń
  2. cudne te letnie kwiaty,uwielbiam malwy,niestety na działce muszę
    je wyrywać,samosiejki ,wychodzą gdzie chcą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, a u mnie ślimaki rozparwiają się ze wszystkimi nadprodukowanymi samosiejkami!

      Usuń