poniedziałek, 11 września 2017

Wakacje część druga...



...czyli wspominamy słońce i piękne widoki, które utrwaliłam podczas jazdy autem. Mimo, że to małżonek był kierowcą, a ja skupiłam się na zdjęciach, nie zawsze kadry wyszły dobrze. Z tym, że to przecież nasze wspomnienia, a nie prace konkursowe :)





Czas żniw, więc na polach kombajny i paki słomy; w zasadzie to już nie paki, czy paczki, jak pamiętam z czasów dzieciństwa, a walce ciągnące się po horyzont.



Krajobrazy tak inne niż tutejsze, a przecież też kipiące zielenią:



Inne pola, inne lasy...






Architektura sakralna - czasem ta nowocześniejsza, czasem starsza...




Brzozy.... a zaraz niedaleko, pasące się stada krów.



Tego dnia niebo było usiane pięknymi obłokami:



Błękit, z natury chłodny, aż syczał pod wpływem żaru słońca...



Gniazda bocianie. Moje dzieci, pierwszy raz widziały takie na żywo, dwa lata temu. Tym razem też wypatrywały ich po drodze.



Stary dom w Augustowie, tak mi się wydaje... tu, gdzie nowoczesność ściera się z przeszłością




...urzekły mnie te serduszka w oknie:



Jazda po tej stronie ulicy jakoś szybko przestała być "dziwna":




To już zdaje się Suwałki. Ktoś poznaje? :)


Kiedy tak zachwycałam się tymi domami, tymi wzorami z cegieł, pstrykałam kolejne zdjęcia i zastanawiałam się, jak to dokładnie robiono po kolei, A. skomentował, że chyba minęłam się z powołaniem. W budowlance może powinnam pracować? Tam na pewno by mnie tego nauczyli :)
Ale czyż nie jest to piękne?


6 komentarzy:

  1. Chyba trzeba wyjechać DALEKO i na dłużej, żeby takie widoki zacząć doceniać...
    Zatęskniłam...
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba, trzeba, bo jak się ma wkoło...

      Usuń
  2. Cudnie,foty zrobiłaś jak zawodowiec,

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, że jest to piękne, Kochana!
    Twoje zdjęcia obudziły nostalgię w moim sercu.
    Trafnie napisał(a) Motylek, że takie widoki doceniamy zaznawszy życia na emigracji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo wkoło mamy co innego, i jak już nasycimy się nowym, to ciągnie nas do starego, swojskiego :)

      Usuń