czwartek, 27 maja 2010

Trochę o ogrodzie



Trochę zaczęło się dziać w moim ogrodzie, odkąd dni stały się cieplejsze. Moje dwie pelargonie bluszczolistne już nie stoją smętnie w doniczkach:




Powędrowały do skrzynek na parapety: jedna rośnie w towarzystwie bakopy, a druga scaevoli:








Przed drzwiami frontowymi rosną werbeny:




Towarzyszą im lobelie, które po przekwitnięciu, wymienię na coś innego:



A poniżej "rzut wzdłużny" na mój ogródek z trawnikiem:
 



I jeszcze to, co nie zostało ujęte na zdjęciu poprzednim:




Obok doniczki z werbeną rosną floksy płomykowe, ubiorek i lobelie:




A na płot - mam nadzieję - wejdzie groszek pachnący, który w końcu zaczął rosnąć:




Natomiast mój trawnik wygląda tak:


Jak widać, daleko mu do ideału, ale tutaj to norma. 


W moim ogródku(szumna nazwa) jest wszystko. Taką przyjęłam koncepcję. Po roku zobaczymy co będzie się tutaj najlepiej prezentowało i, a może przede wszystkim, udawało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz