wtorek, 18 maja 2010

Nasza trzylatka



Dziękujemy za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia. Jakoś żyjemy i nawet zaliczyliśmy małą "imprezę".



Tą imprezą były urodziny Moniki - urodziny w gronie domowym.


Balony - po prostu musiały być:





Oczywiście tort - z jedną z ulubionych bajkowych postaci - Dzwoneczkiem:




Potem zdmuchiwanie świeczek:




I debata: kto co zje? Zaraz też dziewczyny zaczęły pałaszować kwiatki:





Oglądanie i czytanie życzeń:




...a potem prezenty:








W międzyczasie tort został lekko zmasakrowany:





...książki...



...naklejki...




...ciastolina ze sprzętem...



...walizeczka...



A Gosia w tym czasie cichaczem podgryzała tort:)





Potem tata z nożem wkroczył do akcji:





...i można było zacząć jeść:



Chyba smakowało?


Natomiast najmłodsza Izabela przespała całą imprezę. Może za rok już nie uśnie:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz