niedziela, 10 listopada 2019

Słoneczny poranek...



...skłonił mnie do wzięcia apartu.

Ostatnie kwiaty wyglądają zjawiskowo.


Floks zakwitł mi jak jakiś szaleniec. W tym roku kupiłam  sadzonki i przez całe lato rósł, rósł, żeby teraz zakwitnąć.



Bluszcz ma już owoce, jedne czarne zupełnie:



...inne pokryte szarym nalotem:



Nagietki też kwitną zawzięcie, bardziej, niż latem:



mszyce im nie dokuczają, więc trwa istne szaleństwo:







Nasturcja, której nie zważył przymrozek, też kwitnie:






Ostatnie róże... ich kwiaty stanowią doskonałe schronienie dla owadów:



Lwie paszcze:






Pierwiosnki na nowo wchodzą w okres kwitnienia:





Bluszcz tworzy mozaikę na  ścianie:



Rogownica - czasem zielona, czasem srebrna - rośnie jak puszyste poduchy:



Pietruszka zaczyna kwitnąć:



...a tuż pod nią, przy ziemi, zagnieździły się rojniki:




2 komentarze:

  1. A u Ciebie jesień przeskoczyla zimę, normalnie wiosna.U mnie pomarzło. Kolorki cudne jak wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrząc na te piękne fotki, wierzyć się nie chce, że to niemal połowa listopada. :)
    Zapraszam na bajkę TUTAJ
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń