poniedziałek, 6 maja 2019

Targ staroci




Pierwsza nasza wycieczka w takie miejsce. Małżonek chodził i oglądał narzędzia stolarskie, a ja rozglądałam się.... w sumie za niczym konkretnym. Nie pojechałam tam nawet z myślą, że będę cokolwiek kupować. Wyszło natomiast inaczej.


Za bezcen nabyłam dwa komplety platerowanych widelców:



Wymagały tylko trochę czyszczenia. Przy okazji przeczytałam opinię osoby próbującej czyścić stalowe sztućce metodą dla sreber. Stwierdziła, że to nie działa i tylko potwierdza, że internet pełen jest nieprawdziwych informacji.



Metoda jak najbardziej działa, zachodzi reakcja chemiczna, która nieinwazyjnie usuwa czarny osad(tlenek) ze srebra. Sztućce nie wymagają potem polerowania. Oczywiście sposób nie zadziała na sztućce wykonane z innych metali.



Kiedy ja oglądałam i kompletowałam widelce(przy okazji bijąc się z myślami, ile to właściciel sobie zażyczy?), Izabela wynalazła dla mnie świecznik.
Przybiegłą podekscytowana, mówiąc: mama, zobacz, ty masz już podobny. Chcesz jeszcze jeden?

Jak poniżej widać, chciałam:



Ciężki, solidny, można użuwać jako broni :).



Nawet nie był taki brudny.



I nasza fanaberia:



Dwa imbryki, czy też dzbanki do parzenia herbaty bądź kawy.

Zdjęcia jeszcze sprzed czyszczenia, takie na szybko:



Artur najbardziej nie może przeboleć tego lekkiego wgniecenia, ale mnie ono aż tak bardzo nie przeszkadza.



I jeszcze osobno - ten codzienny, na użytek domowy:



I ten odświętny:




Na poniższym zdjęciu już po czyszczeniu:



Czyszczenie wstępne, takie na szybko:



Będzie można jeszcze poprawić w wolnym czasie, ale używać już można:



Zastanawiałam się jeszcze nad kuflami cynowymi - chyba cynowymi; stare, grawerowane, facet miał ich całą skrzynkę. Gdybym była pewna, że uda mi się je odczyścić, bo brudne były nieprzeciętnie, to pewnie bym je nabyła.

7 komentarzy:

  1. Ale piekne zdobycze!
    Wszystkie SZALENIE mi sie podobaja!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  2. My rzadko chadzamy w takie miejsca, w sumie nie wiem czemu. Ostatni raz chyba w okolicach 2012, tak przynajmniej mówi mój pamiętniczek on-line: https://xpil.eu/the-light-fantastic/

    OdpowiedzUsuń
  3. Daj mi znac, jak Ci sie swiecznik znudzi - oczywiscie zartuje, bo wiem, ze Ci sie nie znudzi. Piekne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty to masz nosa na takie cudeńka,wyłowiłaś perełki.Kominek cudnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka ilość czytelników tylko potwierdza to, że blog warto odwiedzić Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wypucowałaś to srebro na wysoki połysk :)

    Gratuluję zakupów i życzę, by te w przyszłości też były równie udane [bo obydwie wiemy, że na tym razie się nie skończy] :) Znam tę satysfakcję, kiedy udaje się człowiekowi nabyć jakieś perełki za niewielkie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiemy obie, że to nie ostatnie nabytki :) ale wiesz, jaka to satysfakcja, kiedy coś szczególnego się trafi :)

      Usuń