środa, 1 maja 2019

Troszkę szycia i dużo szydełka



Ostatnio poczytuję sobie więcej, a zatem nie udzielam się robótkowo aż tak bardzo. Powoli jednak  coś tam powstaje.


Kawałek tiulu, obszyty, przymarszczony..
.


Do tego kilka ozdób....



Mam nadzieję, że powstanie też coś z udziałem białych róż, które tutaj okazały się zbyt ciężkie:



Tymczasem powojnik kwitnie niezawodnie, jak co roku. Przeżył nawet naszą burzę, choć wyszarpało go strasznie!


Mam nadzieję, że jakoś się zdoła pozbierać i zakwitnie pięknie aby na zbliżającą się uroczystość pokazać się w całej okazałości. Uroczystość, to I Komunia Izabeli. Już za tydzień, 11 maja.

W domu mam jeszcze Gosię, która nadal korzysta z przerwy wielkanocnej w swojej szkole. Odlatuje 6 maja, żeby przylecieć znowu za kilka dni - 10 maja. Nalata się dzieciak!

Od środy będdzie się już powoli zjeżdżać rodzina. Czekam na to bardzo, dzieci również. Ogromnie cieszę się na tę uroczystość, na te spotkania.... Oby tylko pogoda nam dopisała.

Znalazłam w aparacie jeszcze kilka zdjęć serwetek, publikowanych już co prawda, ale te ujęcia sa według mnie lepsze. Poza tym gdzie, jak nie tutaj, będę się nimi chwalić?


Diamentowa, na pierwszy ogień:












Mniej udana - kłosy:















Niebawem, mam nadzieję, pokażę w końcu półkę wykonaną przez A.  i parę innych rzeczy.

Teraz zmykam do książki....

3 komentarze:

  1. Trzymasz w napięciu, czekam na odświętną Izę, zapowiada się ślicznie.Udanych spotkań rodzinnych,u nas chłodno.Cudna filiżanka i spodeczek azurowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy to cos tiulowe to wlasnie na komunie Izy?

    U nas komunia za rok, o ile mi sie uda przekonac Emilie. Na razie twierdzi, ze nie chce isc do pierwszej komuni sw...

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj faktycznie po projektach widać, że zostało w nie włożone bardzo dużo pracy i na pewno nie było łatwe je wszystkie wykonać. Ja aktualnie bardzo lubię w swoich dziełach wykorzystywać różnego rodzaju tkaniny z https://dekoma.eu/pl/ i muszę przyznać, że tak wysokiej jakości materiału to dawno nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń