niedziela, 18 marca 2018

Jak błyskawica



Wczorajsze święto Św. Patryka przeminęło szybciuteńko i leniwie, a co najciekawsze, po raz pierwszy mój plan zdjęciowy nie wypalił.



 Do południa byliśmy w domu, średnia ćwiczyła jeszcze grę na irlandzkiej "piszczałce", bo miała wystąpić na paradzie. O wskazanej przez szkołę godzinie, odwiozłam ją na miejsce zbiórki i spokojnie wróciłam do domu po aparat i ciepłe ubrania, wszak zawiewało chłodem i padały pierwsze płatki śniegu. Razem z mężem wyszliśmy o godzinie, która dawała nam czas na dojście do punktu końcowego parady, ustawienie się i spokojne robienie zdjęć tym, którzy dobili już do mety.
Jakież było moje zaskoczenie, kiedy w połowie drogi do celu minął nas wracający już, wystrojony na zielono, motor! Kiedy doszliśmy na miejsce, Monika już czekała na nas, a po paradujących nie było śladu.
Pierwszy raz nie zrobiłam zdjęć! a parada przeszła tak szybko przez całe miasto też chyba pierwszy raz.
Monika podzieliła się wrażeniami z marszu. Powiedziała, że ona nie zagrała ani jednej nutu tak, jak trzeba, bo paluch zamarzły jej na metalowym flecie; na dworze było wszak 3 stopnie i wiał naprawdę zimny wiatr. Po raz pierwszy od długiego czasu moje dziecko przyjęło z wdzięcznością kurtkę i czapkę. Na paradzie szła w mundurku i pelerynie, tak, jak widać na zdjęciu powyżej, więc kiedy dotarliśmy do niej, szczękała zębami.

To tyle o święcie Patryka....

W nocy spadł śnieg, znowu, ale tym razem topi się znacznie szybciej. Jest nadzieja, że może jutro zniknie... kwiatki znowu "przybetonował" do ziemi.... ten rok daje żonkilom w kość.


Dotarła do mnie przesyłka od Urszuli - wygrana z losowania! Jeszcze raz dziękuję. Twoje szydełkowe udziergi są piękne; już cieszę się na ubranie pisanek w szydełkowe koszulki.



Serwetkę od razu wykorzystałam do zdjęć moich nowych nabytków:



Z jaką starannością, dbałością o szczegóły zostało to namalowane:



I coś do kolekcji chińskiej:





10 komentarzy:

  1. No to sie dziewczyna wymrozila, ale nawet u mnie dzisiaj snieg pada.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło mi.Parada szybka,u nas też śnieg powoli znikający,ma jeszcze padać ale te nieszczęśliwe mrozy -9 było w nocy.Tak ma być do konca tygodnia.A nabytki skorup rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już mam nadzieję na cieplejsze dni,a tu ciągle zimno!!!!

      Usuń
  3. Śnieg póki co leży i próbuje straszyć, ale raczej bez większego przekonania. Jutro chyba stopnieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie było go już w niedzielę, przynajmniej na drogach

      Usuń
  4. Mam nadzieje, ze sie nie pochorowala!
    U nas tez cos ta wiosna nie moze sie rozkrecic...

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrowa jak ryba; ale tej wiosny co nie ma już człowiek czeka i czeka...

      Usuń
  5. Parada szybko przemknęła, pewnie za sprawą zimna.
    Mam nadzieję, że wszyscy zdrowi. :)
    Skorupki cudne, a niespodzianka od Urszuli super, też zostałam obdarowana, ale napiszę o tym w najbliższych dniach.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację z tą paradą; na szczęście wszyscy zdrowi.
      Prawda, że piękna niespodzianka!

      Usuń