wtorek, 20 marca 2018

Wielkanocnie po raz pierwszy



Zanim jednak przejdę do tematu Wielkanocy, coś innego:



W końcu odplamiłam, uprałam i uprasowałam, więc można się pochwalić.



Do tego - nie tworzą co prawda kompletu, ale też ładne - dwie haftowane serwetki-podkładki:


Jeszcze zbliżenie haftu z angielską "porcelaną":)



I pierwsze jajka:



Gotowane w cebuli, w znanych dobrze kolorach:



Wzory takie, jak przyszły mi do głowy w trakcie skrobania; niektóre, np. szyszka, wyszły przypadkowo. Piersza przypominała rybią łuskę bardziej niż szyszkę. Arturowi podoba się druga wersja zdecydowanie bardziej; mi chyba też.



Dzieci też próbują swoich sił - już 3 jajka zgniecione - wypadek podczas pracy. Wydawało im się, że to takie proste!



Próbowałam też , sprzedawanych w lidlu, barwników do jajek. Reklama głosi, że nadają się do barwienia i białych i brązowych jaj. Powiem tak: g...prawda. Z czterech kolorów: zielonego, różowego, żółtego i czerwonego najlepiej wyszedł czerwony(tak samo można sobie ufarbować w łuskach cebuli), różowy...jak cię mogę, ale szału nie ma, o żółtym nie wspomnę. Z zielonej farbki porobiły się farfocle i z koloru nici. Myślę, że na białych jajkach może wyszłoby to lepiej, ale już nie będę z tymi barwnikami eksperymentować.



Mam chęć popróbować z naturalnymi barwnikami, ale w sumie po co mi tyle jaj?





Tuż przed Wielkanocą zakwitło hippeastrum:


W tle widać ogołocone z liści, zimujące drzewko fuksji, które teraz służy za wieszak na styropianowe pisanki.

7 komentarzy:

  1. To już na święta te jajka? ładnie ozdobione,ja też w cebuli gotuję już od lat,zrezygnowałam z chemicznych farbek,w czerwonej kapuście też farbują,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w cebuli najpiękniejsze kolory wychodzą. chociaż nie powiem, inne też bym przygarnęła.

      Usuń
  2. Przecudne te twoje kraszanki!
    Jak na nie patrze, to tez mi sie wydaje, ze to takie latwe...
    My, poki co, powyciagalismy wielkanocne dekoracje i nadzialismy slodyczami plastikowe jaja na "egg hunt".

    Pozdrawiam,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomnialam napisac, ze bardzo ladne te serwetki - dobrze, ze je ocalilas od smutnego losu w smietniku!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Motylku; w sumie to trudne nie jest dla dorosłego, tym bardziej, że nie ma u mnie skomplikowanych wzorów :)ale dla dzieci, to już tak. głównie chodzi o wyczucie, aby nie zgnieść i nie przeciąć skorupki.
      Serwetki łądne, ale ten obrus... zakochałam się w nim. To tyle pracy!

      Usuń
  4. Aniu,osobiście nie robiłam w kapuście,widziałam na FB ,pokroiła czerwoną kapustę,zalała wodą i wsadziła jaja do tego,gotowała i tyle.Serweta jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń