Jakoś tak przeleciało, że dosłownie nie wiem kiedy! To znaczy wiem, bo każdy tydzien odmierzany jest 54 godzinami pracy. Tak mi minął miesiąc. Kwiaty zacznają kwitnąć, wiosna już czasem da się odczuć w powietrzu...
Pierwsze kwiaty. Hiacynty z tamtorocznych pędzonych cebulek. Dopiero teraz odpoczną i nabiorą mocy.
Pierwiosnki:
Miodunka już rozwinęła pierwsze kwiaty.
Żonkile w tej chwili już mają więcej pąków i kwiatów.
Miniatury już ładnie kwitną:
Barwinek powoli się rozrasta i zaczął właśnie kwitnąć.
Szafirki tylko te najodważniejsze, wystawiły pąki.
I piwonie w dwóch donicach już wystrzeliły w górę, kiedy w pozostałych są jeszcze malutkie
Mało mam zdjęć, ale nie nadażam ze wszystkim.Mam tylko cichą nadzieję, że niedługo już się wszystko unormuje.
I wisienka na torcie - wybili nam tylną szybę w aucie. Najpierw była plandeka
a teraz pokrowiec:
I czekamy - juz drugi tydzień - bo po prostu nie mają takiej szyby w całym kraju. Jestem rozczarowana axą, bo to z nimi jesteśmy, ale pewnie z każdym innym byłoby tak samo.
Zazdroszczę tego " przyrodniczego przyśpieszenia" w Irlandii - przecież to prawdziwa wiosna w ogródku ! Z szybą auta gorzej...ale tak pewnie byłoby wszędzie, najlepiej sprzedają się auta w salonie, a później martw się nabywco...
OdpowiedzUsuńJest już wiosennie, jest. Aż miło popatrzec kiedy wszystko zaczyna kwitnąć, kiedy kolory pojawiaja się w pozimowym ogródku.
UsuńA z autami to niestety, u nas bez nich nie da się żyć, a ludzie bywają różni.
Wśród kwiatów klimat wielkanocny, cudownie.Cóz za cham szybę wybił, nie myślałam że to taki problem zdobyć nową szybę.U nas wczoraj opady śniegu i w nocy też.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńWielkanocnie przez barwinek, tak podejrzewam:)
UsuńProblem jest, bo nie ma tutaj dużo takich aut; nie poradziśz nic na to, co mogliśmy, to się wykłóciliśmy, a dalej pozostaje czekanie.
54 godziny?! Jejku, nie zazdroszczę, pamiętam te czasy, kiedy ja tyle pracowałam - praktycznie nie miałam czasu na nic! Każdy dzień sprowadzał się do pracy, pracy i pracy, a czas przeciekał przez palce.
OdpowiedzUsuńJak to wybili?! Celowo? Przez przypadek? Zwyczajne chamstwo! Oby szybko udało się załatwić zastępczą.
No to brawo, Axa! Dobrze w takim układzie, że Wam wszystkich nie wybili! Typowe - człowiek płaci grubą kasę za ubezpieczenie, a jak przyjdzie co do czego, to ubezpieczyciel umywa rączki niczym Piłat... Współczuję.
Usuńwiem, to dużo, zwłaszcza, że jeszcze mój A. też robił covera za 3 gości w pracy i po kolei jeżdził 14 dni. Ja robię covera od miesiąca i osiągam już punkt krytyczny. ale może już niedługo...
OdpowiedzUsuńNie wiem czy celowo, czy przez przypadek, ale stało się, co się stało. Jeszcze w dodatku nie maja takiej w kraju, Autoglass, któe współpracuje z axa, ma w du...ie terminy i czekamy już 2 tygodnie. A auta zastępczego nie dostaniemy, bo nasz może jeździć, a tak jest zapisane w polisie.
U Ciebie już piekna wiosna , a u mnie tylko przebiśniegi i krokusy. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNie wiem jak dajesz radę tyle godzin pracować - ja nie dałabym!
OdpowiedzUsuńWiosna piękna - u mnie kilka kroków za Twoją.
Nie dziwi mnie, że tyle trzeba czekać - u nas też na wszystko się teraz czeka w nieskończoność. 2 tygodnie to jeszcze nie tak źle - na łóżko czekałam 11 tygodni...
Pozdrawiam serdecznie,
Motylek
Kupiłam w Dino [ sieć, podobno, marketów tylko z polskim kapitałem ] pęk 20 kwiatów z Irlandii. Żonkile, wypadło 0,35 PLN za sztukę. Powiedz proszę, jak to porównać z ceną tych kwiatów w Irlandii...[ tylko nie pisz, że u Was to cebule dzikorosnące !]
OdpowiedzUsuńU nas bukiety były od początku lutego po 2 euro, a teraz są po 1.5. nie wiem ile jest sztuk w nich, bo nigdy nie liczyłam, ale od 10-15 max i ja kupuję w Lidlu lub Aldi, w innych da droższe.
UsuńU nas są plantacje żonkili na kwiat cięty.
Wiosnę masz już piękną i kolorową. :)
OdpowiedzUsuńU mnie jeszcze nic nowego oprócz śnieżyczek, krokusów, niebieskich cebuliczek i wrzośców.
Z autem zawsze przykro, gdy coś się stanie.
Chyba każdy ubezpieczyciel tak ma, że terminy jakoś dziwnie wydłużają się.
Podziwiam Cię, że po tylu godzinach pracy masz siły na coś więcej, nie wspominając o rodzinie.
Pozdrawiam ciepło.