poniedziałek, 6 czerwca 2022

Festiwal kwiatów

 


W niedzielę wybraliśmy się na festiwal kwiatów do Dublina. Pogoda nie była najpiękniejsza, ale też nie najgorsza jak na Irlandię.


Przyznam, że rozczarowałam się trochę. Może dlatego, że od dawna słyszałam, jak ogromne kwiatowe wydarzenie to jest i jak wspaniałe. No nie zachłysnęłam się nim. 

Wśród wystawców dużo stoisk nie było związanych z biznesem ogrodniczym. 


Oczywiście rośliny nie zawiodły. Kwitną pięknie, jak zawsze:








Przepiękne kwiaty Pustynnika olbrzymeigo - Eremurus robustus





Dalej już tylko podziwiałam projekty ogrodów konkursowyh i projekty wystawców.

















Najbardziej wpadł mi w oko projekt "Piękna i bestia"




































Mąż koniecznie chciał, żebym coś nabyła, więc w końcu dałam się skusić na zestaw solidnych sekatorów z dźwigniami. Do tego jeden wykonany z poliwęglanu, więc przy swej wielkości, wagowo praktycznie nieodczuwalny. 

A dzisiaj znowu w pracy:)









7 komentarzy:

  1. Wspaniale wydarzenie, najbardziej kalie mi się spodobały.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze, ze ostatnio komentarz sie nie opublikowal! Pisalam, ze mi w oko wpadly maki i chabry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motylku, mi także niezwykle się podobało to zestawienie

      Usuń
  3. Czyli to ten słynny coroczny czerwcowy Bloom festival? Sporo o nim słyszałam, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji wziąć udziału.

    Uwielbiam kwiaty, więc dla mnie wszystkie piękne, ale maki i chabry faktycznie uroczo i swojsko się prezentują - przywodzą na myśl polskie łąki z dzieciństwa.

    Miłego weekendu, Aniu. Mam nadzieje, że dziś nie pracujesz i masz trochę wolnego dla siebie.

    Taita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taito, właśnie mam przerwę i pisze 🙂 Pracuję dzisiaj i robię covera jutro, ale to wyjątek. Generalnie jestem na etapie dalszych negocjacji , ale mam nadzieję że idzie ku lepszemu.

      Bloom mnie rozczarował...za dużo się o nim nasłuchałam. Jedyny plus to zestaw sekatorów 🙂 który nabyłam

      Usuń
    2. Ojejku, cały weekend w pracy - jak ja tego nie lubię. Od jakiegoś czasu staram się unikać roboczych sobót. Jakoś tak bardziej zaczęło mi zależeć na dniu wolnym niż na pieniądzach. Całe szczęście, że nie jest to na stałe wpisane w Twój grafik.

      Czyli Bloom to trochę taka krowa, którzy dużo muczy i mało mleka daje ;)

      Niech Ci sekatory dobrze służą :) Miłej zabawy w Edwarda Nożycorekiego ;)

      Usuń