niedziela, 25 października 2020

Dwa pierwsze miesiące...

 




... roku szkolnego minęły bez zakłóceń. 


Iza miała dzień przebieranek z okazji Halloween. 



Postanowiła, że będzie czarownicą, a jej zwierzątkiem będzie nie kot, a mały dinozaur. 

Monika też miała dzień na przebranie, ale ona już nie pozuje do zdjęć. To nie ten wiek.


Przed przerwą hallowenową, Monika oddała wszystkie projekty, które miała zrealizować. Największy to oczywiście nasza kula ziemska:



 Oddane i mam nadzieję, że wszystko będzie zaliczone.


Z większych projektów, odnowiliśmy pokój Izy i częściowo zmieniliśmy meble w pokoju Moniki. 



Pokój Izy jeszcze potrzebuje półek nad biurkiem, ale na razie jest to awykonalne ze względu na ograniczenia.




Jeszcze tylko Iza zażyczyła sobie przemalowania łóżka na biało. Muszę do tego dorosnąć:)


Monia tylko wymieniła sobie biurko i dodała fotel-łóżko.




Monika nie chciała żadnego malowania. Myślę, że to ze względu na to, że nie chciało się jej sprzątać przed i po :)


U mnie na tapecie szafki na buty. Została jeszcze jedna do pomalowania i wtedy pokażę całość. 


W wolnej chwili natomiast czytam dalej...


            


Robię też koc na szydełku, ale to jeszcze daleka droga do końca!

 



3 komentarze:

  1. Wow, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona faktem, że Twoja Iza ma taki "dorosły" pokój - bez różu i cekinów ;) - co jest oczywiście plusem w moich oczach :) Spokojnie mógłby robić za pokój starszej nastolatki! Zresztą, co ja piszę - ja mogłabym się tam wprowadzić choćby od zaraz! ;) Bardzo podoba mi się jego schludność. Monia też ma fajny, ale jednak u niej trochę przeszkadzałby mi nadmiar bibelotów.

    Od dłuższego czasu szukam biurka do mojej "pracowni" i nigdzie nie mogę znaleźć takiego, jakie bym chciała. W Home Store + More mieli takie, które wpadły mi w oko (ładny i nowoczesny design, fajny kolor), ale niestety nie miały półki na drukarkę i tej wysuwanej na klawiaturę mojego komputera stacjonarnego (nie przepadam za korzystaniem z laptopa).

    Za to fotel chyba mamy ten sam, bo wygląda identycznie jak mój Malkolm z IKEA (teraz może mieć już inną nazwę). Jeśli to ten sam, to potwierdzam, że spisuje się bardzo dobrze i jest wart pieniędzy.

    Podsumowując: dobra robota! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Roboty pełna parą,piękny remont, nastolatki mają swoje i już.U nas zdalne nauczanie, córka wściekła.Dzieje się u nas sporo, zresztą zapewne czytasz, nie mogę doczekać się kocyka .

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne pokoje,dobrze wyposazone i naprawde wyglada to fajnie,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń