niedziela, 22 lipca 2018

Glendalough, Co.Wicklow



Wycieczka w góry, tym razem bez dzieci.

Cóż mogę tu opisywać, skoro wiele razy już pokonywaliśmy tę trasę? Dodam tylko, że wczoraj weszliśmy na szczyt, który zawsze pozostawał poza zasięgiem ze względu na zniechęcenie dzieciaków. Dziewczyny, na krótko przed wejściem na samą górę, chciały wracać, a było to tym łatwiejsze, że w tamtym miejscu odbijała ścieżka zawracająca w dół.

Zapraszam na kilka zdjęć. Mało, bo raczej cieszyłam oczy widokim i chłonęłam otoczenie.











Ścieżką, widoczną na poniższym zdjęciu, zawsze wędrowaliśmy z dzieciakami.






Poniżej widoczna jest ścieżka do wioski górników:




Góry już kwitną wrzosami:















Jeszcze przed szczytem...



I już na miejscu




Wycieczka udana, aczkolwiek turystów całe mnóstwo. Glendalough jest niezwykle komercyjnym miejscem i w czasie wakacji spokoju się tam nie znajdzie. Trzeba wybierać inne trasy, trudniejsze, bardziej wymagające, na które turyści się nie porywają.

W drodze powrotnej jeszcze kilka ujęć owiec, które pasą się wprost przy drogach i oczywiście maszerują sobie gdzie chcą.







12 komentarzy:

  1. Ach, ale tam pieknie, wszystko takie zielone i soczyste. U nas trawa jest zolta i sucha - brak deszczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z daleka tak to wygląda, ale jak na tę dolinę to jest zdecydowanie za mało zieleni. Kiedy idzie się w lesie, dopiero wtedy widać pożółkłe mchy, które zawsze kipiały w tym miejscu.

      Usuń
  2. Hrabino, dzisiaj mieliśmy rodzinnie zajrzeć do Glendalough :)
    Nigdy tam nie byłam. Co się odwlecze, to nie uciecze :) Moze zaczekamy na koniec wakacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zajechać i tak naprawdę można tu wracać i wracać, i chodzić na kolejne szlaki.

      Usuń
  3. Warto dla takich widoków,cudowne rosliny,lasy,strumyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne krajobrazy, super wycieczka, choć ja też wolę takie ekspedycje z dala od tłoku realizować:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby było mniej ludzi - bo kameralnie to jednak nigdy w takim miejscu nie jest - trzeba omijać największe sezony turystyczne

      Usuń
  5. Piękne widoki, miło popatrzeć. :)
    Z dziećmi nie zawsze można wszędzie dojść, gdzie się chce, więc super, że udało Wam się tym razem osiągnąć szczyt.
    Dobrze, że owca nie położyła się na jezdni. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że w końcu go zaliczyliśmy:)

      Owce bardzo często wędrują sobie środkiem jezdni lub leżą na jej brzegu. Kierowcy muszą się do tego dostosować.

      Usuń
  6. Gratuluję wejścia na szczyt. :) Widoki zachwycające, dla mnie prawdziwa magia. Bardzo kocham góry, one zawsze spowoduję, że poczuję przypływ energii. :) Śliczne zdjęcia, trasa zjawiskowa. Wielu bardzo radosnych wypraw Wam życzę. Pozdrowienia dla Całej rodziny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo!

      Na łonie przyrody można odpocząć, tak naprawdę odpocząć, naładować się pozytywnie i dlatego uwielbiamy takie wyjazdy.

      Usuń