piątek, 11 czerwca 2021

Szydełko i piwonia

 

W ciągu dosłownie 3 dni piwonia rozwinęła pąki. Najpierw były małe, różowe kulko, a potem bum! i wielki kwiat.







Zapach nad nimi nieziemski.


...a ponieważ  w tym roku akurat nie pada deszcz w porze ich kwitnienia, pąki rozwineły się i wciąż stoja prosto.



Zwysoka wyglądają, jak zmierzwione płatki bibułki






Tymczasem ja narzuciłam kilka oczek łańcuszka i zaczęłam bieżnik:



Nić bawełniana, w kolorze bardzo jasnego szarego. 



I mój nowy kubek: tematyczny, bo jak kłębek włóczki i w dodatku w moim ulubionym kolorze. Gdybym mogła, wzystko bym miała niebieskie.


Dodam jeszcze, że w międzyczasie popełniłam takie wiszące pojemniki na doniczki. Na razie mam fotke jednej.


Nić to śnieżnobiała mikrofibra w ilości dwie nitki, żeby było mocniejsze. Trzykrotka na razie wygląda tragicznie zmasakrowana, ale tak to bywa przy odmładzaniu.

9 komentarzy:

  1. Jaka piękna ta piwonia! Ja z kolei bardzo lubię pudrowy róż, niebieski zaś głównie w przyrodzie (morze, ocean, kwiaty), choć ostatnio kupiłam sobie bluzkę w jasnym odcieniu niebieskiego (a także przepiękną biało-niebieską sukienkę) i ze zdziwieniem odkryłam, że nawet mi w nich do twarzy (nie mam zbyt wielu ubrań w tym kolorze.

    Specjalnie powiększyłam zdjęcie, by lepiej przyjrzeć się kubkowi, ale i tak nie udało mi się rozszyfrować napisu na nim.

    Dzięki, że przypomniałaś mi dzieciństwo tą wiszącą makramą na doniczki :) Robiłam podobne w latach szkolnych chyba nawet na zajęciach lekcyjnych (tzw. praca technika). Te moje jednak były wykonane z brązowego sznurka - takiego jakiego używało się w... snopowiązałkach ;) Całkiem efektowne te wiszące stojaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudrowy róż jest śliczny, ale i tak u mnie zawsze gości niebieski :)Inne kolory podziwiam u znajomych lub nieznajomych ;)
      To dobrze, ze nie rozszyfrowałaś napisu, inni też nie będą mogli... stał się tematem naszej rodzinnej podśmiewajki ze mnie. Kubek jest w formie kłębka włóczki, tematyczny, wiadomo... a napis już dwuznaczny , zaczyna się "I love big bolls..." czyli wiadoo co to znaczy tutaj:)
      Też kiedys takie makramy robilismy, potem nawet stały się bardzo popularne, a i teraz wracają na salony.

      Usuń
    2. "I love big balls and I cannot lie" - już wiem, haha, podoba mi się! :) Pewnie dlatego, że od zawsze lubiłam gry słowne :)

      Pastele w ogóle są przyjemne dla oka i bardzo je lubię :)

      Usuń
    3. Ja też lubię gry słowne, ironię, aluzję i tak to u nas weszło w krew, że w naszym domu dzieci od wczesnych lat, załapały i też to stosują. Tylko czasem to na dobre nie wychodzi,kiedy trafia na osobę- sztywniaka.
      A ten napis to już musiałam zmodyfikować markerem, bo miałam dosyć ich docinków 🙂

      Usuń
  2. Uwielbiam piwonie. Te delikatne pompony i ich zapach. Kojarzą mi się z dzieciństwem. Moja babcia miała krzaki w różnych kolorach i odmianach w swoim ogrodzie. Na naszej działce tez ich nie brakowało od intensywnych różów aż po biel, wczesne i późne odmiany.
    Żałuję, że u mnie nie mogę ich posadzić 😔 ale jak mam okazję kupuję do wazonu.
    Super ten kubek, bieżnik zapowiada się fajnie. Makramowe kwietniki ze sznurka też u mnie wisiały na karniszach jeszcze przed remontem mieszkania. Wykorzystałam w nich również drewniane koraliki z takiej starej maty dla kierowców 😜
    Teraz nie mam karniszy żyje bez firan i zasłon 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam piwonie. Te delikatne pompony i ich zapach. Kojarzą mi się z dzieciństwem. Moja babcia miała krzaki w różnych kolorach i odmianach w swoim ogrodzie. Na naszej działce tez ich nie brakowało od intensywnych różów aż po biel, wczesne i późne odmiany.
    Żałuję, że u mnie nie mogę ich posadzić 😔 ale jak mam okazję kupuję do wazonu.
    Super ten kubek, bieżnik zapowiada się fajnie. Makramowe kwietniki ze sznurka też u mnie wisiały na karniszach jeszcze przed remontem mieszkania. Wykorzystałam w nich również drewniane koraliki z takiej starej maty dla kierowców 😜
    Teraz nie mam karniszy żyje bez firan i zasłon 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna kolekcja piwonii.Masz taki mały ogródek a w nim ogrom kwiatów.Bieznik już ładny.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z dziecinstwa pamiętam jasnoróżowe, wspaniale pachnace, w ogródku mojej babci, a potem rodziców.

    Te makramy to taki mus, bo już nie miałam gdzie kwiatów ustawiać. Pamiętam te maty z koralików! popatrz, jak wszystko się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń