wtorek, 18 sierpnia 2020

Dla siostry



 Zaczęłam już tę pracę jakiś czas temu. 

Najpierw były próby wzoru:

Przy okazji wyszydełkowałam róże. Jednakże te szydełkowe wydawały mi się za ciężkie i za toporne do delikatnej koronki. zaczęłam szukac innego rozwiązania.

Potem pojawiła się poduszka.

Wygrał wzór z tzw. " kwadratów babuni". 


W końcu znalazłam delikatny czerwony mareriał i to z niego "ukręciłam" róże:


Następnie było montowanie wszystkiego i tak powstała całość:



Moja najmłodsza córka ma planowo nieść poduszkę z obrączkami. Jeszcze nie wiadomo, jak to wszystko wyjdzie, więc projekt jest przygotowany na dwie opcje. Jedna, to z udziałem Izabeli, druga, to brak Izy. 

W takiej sytuacji można albo wyjąć serduszkowe pudełko i w nim zanieść obrączki(pudełko utrzymują róże i jest ono bardzo stabilne; tego się nie spodziewałam), albo wyjąć gąbkę z obrączkami i włożyć w oryginalne pudełko od jubilera.

Cieszę się, że projekt wyszedł ładnie - tak, skromna nie jestem - i najważniejsze, że spodobał się siostrze.



4 komentarze:

  1. Wspaniale wyszło, czyli szykuje się ślub.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny dar od serca, Aniu! Zdecydowanie popieram Twoją opinię - te drugie róże pasują o niebo lepiej. Mimo że te pierwsze są ładne, to te drugie mają więcej delikatności i "szlachetności".

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj po wakacjach! Ladne te róże i podusia! Mam nadzieję, ślub wypadnie jak zaplanowano i wirus nie namiesza za bardzo w planach ani młodycz ani gości.
    My zaczynamy rok szkolny zdalnie a po 6 tygodniach zapadnie decyzja co dalej. Już dostaliśmy plan dla Krzyśka (liceum) ale nadal czekamy na zarys jak nauka ma wyglądać w szkole Emilii (podstawowa).

    Pozdrawiam serdecznie,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  4. Mistrzostwo świata te podusie!
    Cudny prezent dla siostry.

    OdpowiedzUsuń