piątek, 29 maja 2020

Lato, lato...



...przyszło, zaczęło się na dobre... Cały ten tydzień cieszymy się piękną pogodą. 

Dzieciaki, po skończonych lekcjach korzystają ze słońca..



...pieką ciasteczka, zaliczajac tym samym zadania szkolne...




Wykonują kolejne prace artystyczne do szkoły.

Widać po nich, że ani im, ani mi już się nie chce robić dodatkowych projektów do szkoły.
 
Iza miała przygotować znak, który reprezentowałby jej profesję w średniowieczu. To miała być piekarnia. Oczywiście poszłyśmy po najmniejszej linii oporu: wydrukowane, wycięte, pomalowane, przyklejone...



Tu dekoracja na niedzielę Zesłania Ducha Świętego - to Moniki zadanie:



I kolejny projekt do przygotowywanego "zakończenia roku szkolnego klas 6". Powinno być jeszcze selfie tejże osoby, ale Monia jest na etapie "nie, nie będzie jej zdjęć".




Ja tymczasem dziergam, zajmuję się ogrodem...


Zakwitła biała piwonia:


Pojawiły się nowe nasadzenia



Zakwitła nemezja



Szałwia zaczyna delikatnie wychylać kwiaty:



Lwia paszcza się trzyma, choć wiatry mocno ją nadwyrężyły. Musiałam ją przywiązać do palika, bo położyła się zupełnie na ziemi.



Na tarasie fuksja przyzwyczaja się do słońca. Już niedługo będzie wystawiona na front.




10 komentarzy:

  1. Czy to jest ta fuksja, którą sama wyhodowaś? Pokazywałaś kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest ta fuksja. Już nie pamiętam ile ma lat, ale zimowała ze 3-4 razy. Widać, że spora, prawda? Może góra jeszcze nie jest imponująca, ale pień, to juz całkiem :)

      Usuń
  2. Przyspiesza natura u Was.To już kwiaty do suszenia kwitną?, lwie paszcze masz śliczne.Koncowka szkoły, u nas tez mają serdecznie dość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak,ale to gotowe sadzonki były...

    No już mam dość szkoły. Jeszcze trochę i bedzie koniec, ale czasem ten koniec jest najdłuższy

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje dzieci tez juz wykazuja znuzenie, ale chyba nauczaniem domowym, chetnie poszlyby do normalnej szkoly. Oj brakuje im kontaktu z rowiesnikami! U nas ostatni dzien szkoly to chyba 11 czerwca czyli nieca;e dwa tygodnie i wakacje - w zamknieciu zacisza domowego...
    Pozdrawiam,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieci aż tak nie wykazuj chęci pójścia do szkoły, może trochę. Zdziczały jakoś i nawet nie chcą brać udziału w spotkaniach online.

      Ja natomiast czekam na koniec.

      Usuń
  5. Zgoda, nie była to najlepsza praca Izy - zdecydowanie stać ją na więcej - ale po tak długim okresie izolacji i domowego nauczania każdy ma już tego po kokardy. Na szczęście do końca roku szkolnego już bliżej niż dalej! Dotrwacie :)

    Monika za to utrzymała wysoki poziom - jej prace bardzo przypadły mi do gustu :)

    Piękna piwonia! Moją trafił szlag :( Pamiętasz tę ostatnią wichurę? To ona właśnie doszczętnie ją zniszczyła... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza już chce po prostu pozaliczać i mieć z głowy. Jakością się nie przejmuje.
      Monika ma zrywy, wtedy i owszem, postara się. :)

      Szkoda piwonii! Połamało ją?
      Ja swoją przywiązałam do palika, więc nic się jej nie stało.

      Usuń
    2. Niestety tak, wiatr odłamał je wszystkie długie łodygi, zostało tylko kilka małych kilkucentymetrowych :( Moja sąsiadka ma za to piękne - jedna, ciemnoróżowa już kwitnie, druga dopiero będzie, no ale jej są już stabilne i kilkuletnie, moja miała niecałe dwa lata i została świeżo przesadzona z doniczki, w którą ją nabyłam.

      Może chociaż w jakimś sklepie uda mi się kupić bukiet na pocieszenie! :)

      Usuń
    3. *w której ją nabyłam.

      Usuń