czwartek, 16 kwietnia 2020

Odezwała się znowu...





...moja tęsknota za ziemią, za możliwością sadzenia, przesadzania... mój malutki ogródek nie daje takiego pola do popisu, ale robię co mogę.

Jakiś czas temu wysiałam kilka rodzajów nasion i póki co przepikowałam aksamitki i liatrię, a maki wciąż czekają.

Siewki pikowałam do wytłaczanek po jajkach. Dolna część jest osadzona w górnej, która tworzy podstawkę. Dzięki temu mogłam podziurkować i zrobić "moduły" z odpływem.  Na poniższym zdjęciu zaraz po przepikowaniu...



Ponieważ w nocy zdarzają sie minusy, a poza tym ślimaki kochaja aksamitki, wędruję z tymi roślinkami w tę i z powrotem... dom, taras, dom, taras...



Aksamitki wybitnie się poprawiają, bo po 5 dniach zaczynają niemalże rosnąć w oczach.:



Przyjęła mi się sadzonka barwinku. Kiedy ją wkładałam do ziemi miała dwa listki:



Cieszę się też ogromnie, że ukorzeniła się Miodunka plamista(Pulmonaria officinalis). Myśłałam że nie prztrwa zimy:



...a ona nawet delikatniutko zakwita:



W donicach, przezimowały niczym nie osłonięte fuksje. Teraz przycięłam je prawie do korzenia:



Zaskoczeniem było też przezimowanie nagietka, całej rośliny. Nawet zakwitł mi na przełomie grudnia i stycznia. Teraz już silnie się rozkrzewił i będzie czarował kwiatami... już niedługo.:



Pierwszy pąk się nieśmiało rozchyla.






Piwonie - kilka dni temu wyglądały jak potargane miotły:



...a dziś... pąki jak należy:



Podobnie margerytki:



Zawciąg nadmorski biały(Armeria maritima 'Alba') w końcu się zadomowił:





I na koniec szafirek, któremu kwiaty zaczynąją się wypełniać:) Żartuję. Mam dwie takie roślinki. Czyżbym kupiła i zapomniała? Możliwe.




12 komentarzy:

  1. U Ciebie wczwśniej wiosna.Nagietki też przezimowały, szafirki to jak chwasty sie rozpleniły. Ja bardziej sieję, pikuję warzywka. Pomidory,papryka,dzisiaj posadziłam do naczynek pestki arbuza, cukini, wysiałam też sałatę,śmierdziuszki.Teraz idę na działkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Ula... mi bardzo brakuje uprawy warzyw... Cóż, za mało miejsca. Miłej pracy!

      Usuń
  2. Cudnie Ci wszystko pędzi do ciepła i słońca. Piwonie jakie już piękne! Mój ogródek, klasycznie irlandzki, nie ma wielkiego „metrażu”. Frajda jest jednak ogromna. Tym bardziej teraz kiedy prawie wszyscy jesteśmy uziemieni w domach. Mam od ponad miesiąca zabawę pod tytułem „walka z opuchlakami”... Ogródek po zimie w stanie agonalnym. Zaczęłam mu się przyglądać i odkryłam mnóstwo niepożądanych lokatorów w korzeniach i bulwach. Żurawki ogryzione do pędu z kilkoma listkami ... Wybijam je systematycznie i część roślin udało mi się uratować. Reszta jeszcze walczy. Może się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakis mały problem w ogrodzie... ja ślimaki, które niszczą wszystko na potęgę. I walczę z nimi i ekologicznie i w pewnym momencie wprowadzam chemie, bo już nic nie daje rady.

      Powodzenia życzę!

      Usuń
  3. A nasiona zielonej fasolki trzeba moczyc przed sianiem? Jak radzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nigdy nie moczylismy, bo radziła sobie super i bez tego

      Usuń
    2. Dzieki. Chcialam tylko dodac, ze wlasnie uszylam 4 maski i swietnie wyszly. Jeszcze raz dziekuje za instrukcje.

      Usuń
    3. Cieszę sie ogromnie, że instrukcja się przydała. Skoro już szyłam, to stwierdziłam, że mogę to opisać i może ktoś skorzysta.

      Usuń
  4. A u Ciebie to, co zawsze, czyli ciekawsza odmiana lekcji botaniki :) To jeden z powodów, dla których bardzo lubię do Ciebie zaglądać - często dowiaduję się od Ciebie czegoś nowego. Ach, no i podzielamy pasję do kwiatów :)

    Nagietki... Całkowicie zapomniałam o tych kwiatach! Przypomniał mi się rodzinny dom - tam je mieliśmy. Moja mama - ale niespodzianka! - również uwielbia kwiaty i zawsze miała koło domu, jak również na balkonach, mnóstwo przeróżnych odmian.

    Zazdroszczę pąków u piwonii!!! Jakiego koloru jest Twoja? To jedne z moich ukochanych kwiatów. Wspominałam Ci w zeszłym roku, że kupiłam w Lidlu peonię w donicy i tak długo się zastanawiałam, co z nią zrobić, że nadeszła zima i piwonia obumarła w tej samej doniczce, w której ją nabyłam. Na szczęście zmartwychwstała na wiosnę, co uradowało mnie do tego stopnia, że postanowiłam ją przesadzić do wielkiej drewnianej donicy w ogródku. I chyba spodobało się jej nowe lokum, bo rośnie jak na drożdżach, ale żadnych pąków jeszcze się u niej nie dopatrzyłam. Czekam cierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty... ogród... kocham to, po prostu kocham. Pewnie dlatego tyle o tym piszę. tyle zdjęć robię.

      Właśnie nagietki przywiozłam sobie od rodziców w tamtym roku. Zobaczymy jak będą kwitły w tym roku. Nagietki i nasturcja sa dobrymi przyciągaczami mszyc, które tam najpierw polecą i można odciąć caly pęd usuwajac szkodniki.

      Ta powinna być chyba biała.... ale nei wiem, bo w tamtym roku posadziłam dwie, potem późną jesienią dosadziłam kolejne dwie -kupione z gołym korzeniem - i teraz juz nie wiem. Każda powinna byc inna, ale zobaczymy.
      Pami\etam, jak mi o niej pisalaś. Teraz już będzie rosła. Czasem pąki pojawiają sie później. Chyba że posadziłaś za głęboko(do 2cm pod ziemią pąki pędowe muszą być)... wtedy może się skończyć na liściach. Ale poczekaj jeszcze.

      Usuń
    2. Widać, że to kochasz :)

      o tak! Nagietki i nasturcje były mi bardzo dobrze znane z dzieciństwa :) Tutaj z kolei bardzo rzadko je widuję.

      Z wielką ekscytacją będę wyglądać pąków :) A także czekać na zdjęcia Twoich peonii :)

      Usuń
  5. Kochasz ogród i kochasz kwiaty, a one odpłacają się Tobie kwitnąc i pachnąc.
    Zawsze podziwiam Twoje wypielęgnowane kwiaty.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń