sobota, 7 września 2019

Zaopatrzyłam się w książki



....na ładnych parę miesięcy.

Latając samolotem i spędzając godziny całe na lotniskach, przeczytałam też kilka pozycji.


Poniższe pozycje - oprócz "Słaboniowej..." zakupiłam na lotniskach i w większości przeczytałam w samolotach.

"Córka zagarmistrza" to wielowątkowa powieść z retrospekcjami. Nie wszyscy są fanami tego typu pisania, ale dla mnie jest to naprawdę wciągająca lektura. Za każdym razem, kiedy sięgam po książkę K. Morton jestem zadowolona.

"Listy do Duszki" i "Tatuażysta..." to tematyka wojenna, wspomnieniowa, ale w większej części po prostu beletrystyka.

"Słaboniowa..." to już jest z kolei książka, która spodoba się nielicznym. Sama po przeczytaniu, mam mieszane uczucia. Nie wiem czy ją polecać, czy nie. 

     
         




         



W SH trafiłam na książkę, którą kupiłam ze względu na tytuł :) Zaintrygował mnie. Nie było oczywiście żadnego opisu, informacji, bo książka wydana została w 1945 roku. Nawet ktoś zrobił wpis w grudniu tegoż roku :)


 




Książka bardzo mnie wciągnęła i zamierzam poszukać pozostałych tytułów tego autora, chociaż podejrzewam, że może to być trudne.


Książki głównie dla Artura, który kocha historię i tego autora - Normana Davis'a






Ja skusiłam się na książki z mojej dziedziny:



Przeczytałam "Zdumiewające zdolności roślin" i uważam, że była to strata pieniędzy. Może ktoś, kto nie pracuje z roślinami i nic nie wie na ich temat, byłby zafascynowany wiadomościami. Z tym, że z kolei nie ma tam ani zdjęć, ani szkiców, niczego, co by osobie nie zorientowanej pomogło wyobrazić sobie rośliny, bądź mechanizmy tam opisane.
Absolutnie nie polecam. Książka słaba, nie przemyślane wydanie. Zobaczymy, jak pozostałe



Z poniższej serii "Cedrowe orzechy" - zbiór opowiadań - już za mną. Czyta się dobrze i z żalem żegna każde opowiadanie.



Pozostałe stosiki, to książki dopiero do czytania.





Na razie kończę czytać kryminały, które dostałam od siostry Artura, jako że ona fanką tego typu czytadeł nie jest.:)

Oprócz czytania zajmuję się też robótkami, ale to innym razem.

6 komentarzy:

  1. Pokaźna kolekcja;) Słaboniową połknęłam jednym tchem, uwielbiam takie książki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam dużo, jednak inna literatura i bardzo żałuję, że doba ma tylko 24 godz i nie dam rady przeczytać wszystkich książek świata... Ok. Nawet tych po polsku:)
    Tą Slaboniowa mnie zaintrygowała,musze doczytać o czym zacz i moze się skuszę:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No nareszcie, wróciłaś! Brakowało tu Ciebie, Hrabino!

    Nie wierzę, że latałaś tam i z powrotem samolotem - patrząc na liczbę książek, jestem pewna, że wiozłaś je ze sobą TIR-em :)

    I jak? Podobał Ci się "Tatuażysta z Auschwitz"? Tylko o niego pytam, bo tylko ta książka jest mi znana. A z pozostałych najbardziej zaintrygowały mnie te Twoje o roślinach - mają ładne, estetyczne i interesujące okładki. Jestem wzrokowcem, a w dodatku niczym dziecko, lubię ładne obrazki, więc pewnie również byłabym rozczarowana "Zdumiewającymi zdolnościami roślin", choć z drugiej strony, moja wiedza nie jest tak duża jak Twoja, istnieje zatem szansa, że dowiedziałabym się czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uff..ale tego poczytałaś, ja aktualnie na etapie bajek i Kubusia, co kupimy książeczkę dla małego to sobie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swego czasu przeczytałam kilka części "Prowincji" i bardzo mi się podobały. Ostatnio koleżanka podrzuca mi książki i okazują się bardzo trafione lektury. Podab Ci tytuły, może je znajdziesz u siebie:
    "Ask again, yes!"
    "Pachinko"
    "Our Souls at Night"

    Pozdrawiam serdecznie,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń