niedziela, 2 czerwca 2019

Zajawka kwiatowa z opóźnieniem




Piwonia, którą w tym roku zakupiłam, z takiego pięknego pąka...






...rozwinęła się w jeszcze piękniejszy kwiat, który pachnie absolutnie bosko!



Powojnik też kwitnie - to już kolejny - ale ten w tym roku też nie szaleje z kwieciem.  Myślę, że ubiegłoroczna susza dała im trochę w kość.




Za to kosaćce były piękne:









Posadziłam szałwię w dwóch kolorach. Tę czerwoną, tradycyjną i taką.... nie wiem jak określić ten kolor:





Pelargonie już powoli zaczynają kwitnąć:



 Aksamitki powoli zaczynają się rozrastać. Póki co ślimaki trzymam z daleka od nich, a nie jest to łatwe, bo z jakiegoś powodu one uwielbiają aksamitki! 



Liczę na to, że uda mi się utrzymać aksamitki przy życiu. Zawsze lubiłam i ich kolory i zapach :)

8 komentarzy:

  1. Kocham piwonie, Hrabino! Powiedz, co zrobiłaś, że Twoja tak pięknie kwitnie? I to jeszcze w tym samym roku!

    Ja zostałam właśnie świeżą właścicielką piwonii Sarah Bernhardt, ale jeszcze jej nie przesadziłam z tej oryginalnej donicy, w której została zakupiona. Z jednej strony chciałabym ją zatrzymać w domu w kuchni, tylko przesadzić to większej donicy, z drugiej strony nie wiem, czy nie lepiej byłoby jej na zewnątrz w ogródku. Ech, problemy pierwszego świata ;) Jakieś podpowiedzi?

    W tym roku nie mam szałwii, choć ją bardzo lubię - ślimaki również ;) A co do koloru tej Twojej - to może fuksja? Magenta?

    Moje tegoroczne eksperymenty ogrodnicze ograniczyłam tylko właśnie do wspomnianej peonii i do zakupu nicotiany, która rośnie jak szalona i okazała się być bezproblemowa. Cała reszta moich kwiatów to stara, sprawdzona gwardia: bratki, campanula, geranium, nemesia, aubrieta, no i petunie, które choć upierdliwe [co roku mają mszyce, a w dodatku są strasznymi pijakami], to są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taito, miałaś rację, byłam "tam" więc komentarz został bez odpowiedzi, jako, że nie było mnie "tu" :) W Polsce totalnie nie miałam czasu.

      Nic nie zrobiłam z piwonią, po prostu wybrałam dobry, mocny krzak, który już w donicy dobrze rokował. Za to drugi.... tylko rośnie w liście, a pąków nie ma i nie będzie w tym roku.
      Co do uprawy w donicy - uważam że na spokojnie. Tylko musi być duża, bo piwonie kochają przestrzeń w strefie korzeniowej. 50-60cm średnicy, nawet większa. I jak sadzisz, to pamiętak, że te pąki zielone -pędy - muszą być lekko widoczne spod ziemi. Najlepiej to było widać, jak się kupowało sadzonki. One wystawały ponad podłoże. I tak mają być posadzone w ogrodzie, inaczej wcale ci nie zakwitną.
      I jeszcze jedno - piwonie nie znoszą przesadzania. mogą rosnąć w tym samym miejscu całymi latami - nawet do kilkunastu - i mają się dobrze.
      Jeśli donicę chcesz trzymać w domu... to musi to być super światło. nie próbowałam, nie wiem, ale spróbować warto. i też pamiętaj o bardzo dużej donicy, żeby niepotrzebnie nie przeadzać rośliny

      Usuń
    2. Najważniejsze, że wróciłaś i że miło spędziłaś czas! Urlop w rodzinnych stronach zawsze jest bardzo intensywny, doskonale zdaję sobie z tego sprawę.

      Tak, właśnie wiem, że nie powinno się jej przesadzać, dlatego myślę nad mądrym doborem miejsca. Kuchnię mam bardzo słoneczną, zawsze jest tam ciepło i jasno, bo jest w niej standardowe okno, a do tego duże przeszklone drzwi wychodzące na patio i ogródek.

      50-60 cm średnicy, a głębokość? To jakaś gigantyczna donica musi być :) Jedna sąsiadka posadziła ją w ogródku w średniej doniczce no i ta piwonia właśnie nie rośnie [tak po prawdzie ta sąsiadka niezbyt dba o rośliny...], za to inna sąsiadka ma dwa piękne krzaki wyrastające z ogrodowej gleby. I mają sporo pąków.

      Dziękuję za poświęcony czas i odpowiedź na mój komentarz :)

      Usuń
    3. Głębokości nie ma zazwyczaj w donicach, podawane są średnice; chyba że są to donice specjalistyczne: dla palm, bonsai, itd. Piwonie potrzebują tej przestrzeni na szerokość, więc standardowe 50-60cm będą miały odpowiednią głębokość.
      Sąsiadka mogła posadzić też za głęboko, stąd brak kwitnienia, bo piwonie nie są aż tak wymagające o dbanie o nie.
      Spróbuj w domu, zawsze możesz ją przesadzić, od tego nie umrze; może nawet nie przejmie się za bardzo, jeśli otoczy ją przestrzeń :)

      Usuń
  2. Pięknie piwonia Ci zakwitła. Super zobaczyć zdjęcia jak to się rozwija kwiat. Śliczne masz roślinki, niech rosną zdrowo. Pozdrawiam, słonecznych, radosnych dni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.
      Z tej piwonii cieszę się najbardziej!

      Usuń
  3. Cudowne kwiatuszki, u mnie rozkwita piwonia rózowa, potem będzie kremowa.Jedną przesadzalismy w zeszłym roku na nowe miejsce ale nie zakwitnęła.Aksamitki juz rozkwitają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, może za głęboko posadzona. wtedy może wcale nie kwitnąć.

      Usuń