piątek, 2 listopada 2018

Bienik z różami




Zakończyłam wyszywanie bieżnika.

Odczekał swoje na upranie i ukrochmalenie. Trzeba też było wyciąć całe połacie płótna.

Oto efekt:











Na stole bez serwety też dobrze wygląda.



Mam nadzieję, że spodoba się obdarowanej osobie.

10 komentarzy:

  1. Efekt jest zaskakujący na ogromny plus.Nigdy nic nie robiłam tą techniką.Pracochłonne, ale warte tego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny! Bardzo się napracowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny! Tyle pracy! Podziwiam, zwlaszcza,ze jak piszesz - to dla kogos.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna praca! Prawie 20 lat temu dużo wyszywałam haftem Richelieu, teraz nie wiem, czy bym potrafiła. Gratuluje i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aneczko,to majstersztyk, nie szkoda oddawać tego,to jest cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudeńko, Aniu! Niezmiennie podziwiam za Twój talent! Bieżnik będzie kradł uwagę w czasie wizyt gości! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny bieżnik :)
    Mam rozpoczęty wiele lat temu komplet (6 serwetek i bieżnik) i chyba go już nie skończę.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aneczko,ciasto piernikowe trzymam w garnku emaliowanym lub kamionkowym nakryte ścierką lnianą,to obwiązuję gumka.Ja trzymam w schowku,to takie chłodne miejsce u nas na klatce,mamy to pomieszczenie na 3 rodziny.Zalecane jest chłodne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziékujé wszystkim za miłe słowa. Pracy było sporo, ale efekt warty tego.

    OdpowiedzUsuń