czwartek, 19 lipca 2018

Urlop, urlop i po urlopie





Wróciliśmy z PL. W zasadzie wróciliśmy już ponad tydzień temu, ale jakoś nie miałam weny na pisanie. Może dlatego, że dzieciaki zostały w Polsce?
Są z rodziną i zażywają wakacji, a przy okazji ćwiczą język. W domu tymczasem pustka.... Oczywiście miałam zaplanowane wszystko i zaraz po przylocie, po ogarnięciu bagaży, zabrałam się za odnawianie. Z jednej strony kiedy nie ma dzieci, wszystko idzie szybciej i człowiek nie stresuje się, że jeszcze obiad nie ugotowany, czy że wiadro z farbą stoi na środku korytarza. Z drugiej jednak, dom zieje kompletną ciszą, brakuje tych młodych ludzi pętających się koło ciebie.

Jeszcze przed wyjazdem ukończyłam dwie rzeczy:

 Woreczek na zapakowanie prezentu dla dziewczynki.



I wykombinowałam pudełko, żeby ładnie zapakować - i dowieźć - komplet serwetek:


Czas na urlopie tak nam szybko przeleciał, że nie zrobiłam wielu zdjęć.

Córki zachwycone swoim malutkim bratem - synem mojego brata, który akurat podczas naszego pobytu skończył 2 latka.



Trochę przyrody:











W przeważającej części czasu, chodziłam bez aparatu. Po prostu byłam tam. Nie logowałam się na mediach, nie sprawdzałam wiadomości.

W Irlandii trwała susza. Moje kwiaty w pojemnikach jakoś przetrwały, ale reszta ogrodu to nędza.






Zimowane w domu fuksje, teraz zaczynają pokazywać swe piękno:



Imbir zaczyna rosnąć; u dołu wybija kolejny pąk:



A drzewko laurowe też pięknie rośnie. Miało ciężką zimę, w czasie której było leczone. Roślinę kupiłam w markecie i wiadomo, nie dość, ze zagrzybiona, to system korzeniowy zalany.  Na szczęście po przycięciu, bardzo ostrym i wystawieniu na zewnątrz wiosną, wszystko się poprawiło.



12 komentarzy:

  1. Urlop i po urlopie,woreczek uroczy a zdjęcia z natury super,u nas kilka dni lało,dzisiaj dalej zachmurzone ale się trzyma.Ciekawe co teraz będziesz odnawiać,ostatnio chyba korytarz zrobiliście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnawiamy kilka pomieszczeń; masz rację, korytarz był ostatnio robiony!
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Witaj w internetowym "domu" po urlopie!

    Twoj ogrodek wcale tak zle nie wyglada przy tej suszy - u mnie nie padalo od maja - mozesz sobie wyobrazic ile wody zuzywm na podlewanie przy tempetaturye 30-36C!
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak źle nie jest, ale u nas jest, a przynajmniej był, zakaz podlewania ogrodów i trawników. Irlandia wygląda, jak spalona. Cała trawa jest żółta.

      Usuń
  3. Ręcznie zrobiony woreczek to prezent sam w sobie :) Super pomysł! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja cie! Ale Cię długo nie było!
    Odpoczęłaś pewnie gruntownie, szczególnie, że od sieci też się odpięłaś, to bardzo odświeżające doświadczenie:-)
    Powodzenia w remontach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczęłam od sieci, bo coraz mniej mnie to kręci. Robię zdjęcia, ale bardziej dla siebie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Zaintrygowalas mnie tym imbirem. Hodujesz go tak z ciekawosci, czy tez masz jakies inne cele? Pytam, bo jestem do tylu w tej dziedzinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz zaczęłam z ciekawości, czy wypości pąki. I wypuścił, więc idę za ciosem :)

      Usuń
  6. Gdy jest przyjemnie na urlopie, to czas zawsze szybko mija.
    Najważniejsze, że jesteś zadowolona z wyjazdu.
    Ogródek prezentuje się całkiem dobrze, owadom i motylkom podoba się.
    Każdy prezent cieszy, a własnoręcznie wykonany tym bardziej.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zleciał nam ten urlop, nie wiedzieć kiedy! Było super i wspomnienia pozostały przepiękne.

      Usuń