sobota, 11 listopada 2017

Takie tam...




...listopadowe zajawki.

Ze złocistej włóczki najpierw zrobiłam szydełkowy łańcuszek....




...by później okleić nim duże pojemniki po majonezie i w ten sposób otrzymać coś na kształt donic...


...które potrzebne były na drzewka fuksji. Dwie dorodne rośliny już zamieszkały w domu; na razie, na znak protestu, zrzuciły wszystkie liście. Zostały zatem przycięte dość mocno i jedna właśnie zaczyna powoli rozwijać nowe pędy.

Wracając do doniczek... idealnie wpasowały się w naszą kolorystykę.




Z resztek włóczek dziergają się skarpetki....



....niektóre już się wydziergały.




Kolory niezwykle przypadły mi do gustu. Muszę spróbować takiej mieszanki w czymś innym:






Jak listopad, to oczywiście powoli włącza się myślenie o świętach... szczególnie o ozdobach i kartach...
Pierwsze przymiarki do prac z dziećmi... wzory z internetu.

 


Wszystko jeszcze w fazie testów.



Tymczasem w ogrodzie kwitną mi niezapominajki....


...a na niebie gości czasem taki krążek:

7 komentarzy:

  1. Swietny mialas pomysl na te donice, wygladaja super. U mnie tez welniane skarpetki w robocie i w uzyciu; ja moje robie na dwoch prostych drutach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. ja na dwóch drutach nie umiem...bo nie próbowałam. :) pewnie bym się nauczyła, ale ciężko mi zmieniać moje przyzwyczajenia.

      Usuń
  2. Fajny pomysł z tym łańcuszkiem na donice. Wygląda to bardzo oryginalnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. donice wspaniałe, ale jesteś resztkowa ,też lubię takie maleństwa wykorzystywać,dalej boksuję się z poduszką nr 2,wbrew pozorom są czasochłonne te podusie ale co dla siostry się nie robi,testy ozdób-super,szkoda że wnuk nie mieszka bliżej,chętnie nie jedno bym z nim wykonała, moi młodzi nie tacy chętni by z dzieckiem takie coś robić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Donice w sweterku to zawsze dobry pomysł moim zdaniem:-)
    A skarpety super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesujący blog. Jestem pod wrażeniem. Uwielbiam blogi tego typu. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń