poniedziałek, 27 marca 2017

Slieve Bloom Mountains...




...pierwszy raz w tym roku, ale za to dzień po dniu!


Drogi jeszcze mokre i śliskie, ale skoro mamy pogodę, to nie można tego przegapić.



Najstarsza, mimo krzyków, że absolutnie nie jedzie!, potem nawet wydawała się być zadowolona.


Mało jeszcze liści, ale za to mchy nadrabiają ten brak i to teraz wyeksponowane jest ich piękno.


Popołudniowe słońce daje tej miękkości światłu i zdjęcia maja zupełnie inny klimat


Po takich wypadach buty idą od razu do czyszczenia albo prania:







Zaczynają kwitnąć kolczolisty:









Oczywiście doszliśmy do wodospadów:






Czasem trzeba było iść w wodzie lub - jak ktoś woli - płynąć z prądem :)







Dwa, całkiem intensywne dni, spędzone w pięknej pogodzie!

6 komentarzy:

  1. Piekne zdjecia! Piekne miejsce! Ach, jak bym sie dolaczyla do Was!
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna stara natura,stare drzewa,mrok,ma to swój klimat,wiosna budzi się do życia.Chyba powoli zaczyna się okres że młodzież zacznie protestować na takie wypady,chyba że kochają
    przyrodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Las jak z bajki:-)
    Ale macie cieplutko, nie mogę się doczekać kiedy u nas tak będzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ten las. A jakie pole do wyobraźni ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładanie tak. Chętnie zapuściłabym się w te rejony.
    Przyroda - samo piękno...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne są te widoki z dywanem mchu, tajemnicze leśne ostępy! ^^*~~

    OdpowiedzUsuń