niedziela, 11 grudnia 2016

Pierwszy strój



...na przedstawienie świąteczne już gotowy. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, bo w szkole panuje szkarlatyna. Oby ominęła moje dzieci!


Monika ma być jednym z mędrców.



Strój powstał z mojej sukienki, którą pociełam, i 3 szali.



W dniu przedstawienia bedzie mieć ciemnofioletowy T-shirt z długim rękawem, więc to chyba dopełni całości, poza koroną, która się robi...



Srebrno-szary szal ma napisane "wróć do mnie" :) i mam nadzieje, że wróci w całości.



Materiał na Gosi strój już się suszy...





Gwiazdki malowane lakierem do paznokci, do którego dodałam brokatu:


6 komentarzy:

  1. U nas panuje ospa teraz... Ale szczęśliwie już mnie takie epidemie nie dotyczą.
    Strój Moni super wymyśliłaś!
    Ciekawa jestem Gosinego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mnie też już nie, bo wszystkie to przeszły; mam na myśli ospę. a inne choroby... cóż, zobaczymy.

      Usuń
  2. Ale fajny strój :) Gwiazdki malowane lakierem do paznokci bardzo pomysłowe. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. A nas szkoła przed świętami pożegnała kartką "zanotowano przypadki odry". Fajny ten strój Moniki, ciekawa jestem tego do Gosi. No i muszę się pochwalić. Przeczytałam wreszcie cały blog. Nie raz i nie dwa pomyślałam "to tak jak u mnie". Dzięki za super lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, że każda mama ma podobne doświadczenia :) ja je tylko zapisałam.

      pozdrawiam

      Usuń