poniedziałek, 5 września 2016

Na drutach


Z drutów, już dawno temu, pewnie ponad rok, zeszły prostokąty w kwiatki. Czekały dłuuuugi czas. W końcu wzięłam się za zszywanie:





Znalazłam suwaki, do tego odpowiednią "wyściółkę" czyli podszewkę i w końcu są:



Każdy inny, każdy zamawiany w odpowiadających kolorach, które dzieci wygrzebały z torebki z resztkami; pomarańcz jest najbardziej wściekły, chyba tzw. neonowy:



Fronty dwóch poduch kanapowych też ukończone. Ta na wierzchu już była prezentowana, ta pod spodem - nowa, z dodatkiem srebra:



Białej, nylonowej nitki wciąż trochę mam, ale co z nią zrobić, jeszcze nie wiem.



Trochę inne niebieskości, ale tonacja podobna:



Dodatek srebra naprawdę podbija efekt:




3 komentarze:

  1. Fajne kolorowe :)
    Poduchy też będą się fajnie prezentowały.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyczki dla córek,śliczne,poduchy będą też ekstra,piszesz że białej nylonowej jeszcze trochę masz,co możesz zrobić?dodac innej włóczki i wydziergać koszyk na robótki, podkładki pod kubki,papcie.Ja mam tego dosyć sporo,aktualnie dziergam spory kosz robótkowy (myślałam że będzie sztywniejsze),potem będzie drugi dla mnie,mają być podkładki pod kubek i papcie ,tylko kiedy to zrobię,dziergam też skarpety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, jakie cuda! Jesteś włóczkową czarodziejką:)
    Zauroczyły mnie saszetki dla córek. Wow!

    OdpowiedzUsuń