środa, 24 sierpnia 2016

Ogrodowy sierpień




Sierpień juz prawie za nami, a ja dopiero zaczynam o nim pisać. Tegoroczne lato jakos odsunęło mnie od komputera i stąd te przerwy.

Tymczasem w ogrodzie...

Lobelie wciąż w pełni kwitnienia i ich purpura zwala z nóg, a do tego pieknie kontrastuje z różem fuksji.



Groszek w tym roku podwiązywalam konsekwentnie coraz wyżej i wyżej na słupie elektrycznym i dopiero na początku sierpnia zaczął kwitnąć. Stworzył za to wspaniałą masę zieleni.



Powój trójbarwny, - tutaj zakupiony pod nazwą Morning glory(czyli zupełnie inna roślina) ma jeszcze u mnie trzy kolory - biały i różowy; nie załapały sie na fotę niestety:



A na tyłach.... odpoczywamy po ciężkim dniu, otoczeni zielenią;


Zdjęcia robione w piękny wieczór, około 20-tej :) Dopiero wtedy światło słońca nabiera tej "miękkości". Szkoda, że robi się też chłodno i nie można już długo cieszyć się polegiwaniem na ziemi:





Jak zwykle niezawodny, purpurowy powojnik zaczyna kwitnienie:





Coraz częściej przychylam się do myśli, że powinniśmy zakupić sobie żeliwną kozę na patio, żeby ogrzewać sobie zbliżające się wieczory i móc cieszyć się pogodą jeszcze chwilę, póki to możliwe.

14 komentarzy:

  1. Cudną masz tę zieleń wokół domu!
    U nas też już wieczory i noce dość rześkie, taki urok sierpnia niestety... Jesień już czeka za rogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... ta jesień. Mam jedynie nadzieję, że będzie cieoła i słoneczna na miare możliwości Irlandii :)

      Usuń
  2. Pięknie, bo zielono. Uwielbiam pnącza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne masz kwiaty. Ja tez mam powojnik, ale w tym roku mial tylko dwa kwiaty. Musze sie zabrac za ogrod, bo zarosniety chwastami. Chociaz musze sie pochwalic - sliwka (Victoria Plum) pieknie mi obrodzila; bede robic dzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to tej śliwki i dżemu już Ci zazdroszczę!

      ciekawe jaka odmianę powojnika masz?

      Usuń
    2. Kwiaty ma takiego samego koloru jak Twoj.

      Usuń
  4. Pięknie u Ciebie:)
    Mój mini-ogródek pewnie wyglądałby ciut lepiej gdyby Lekko Udomowiony Mężczyzna nie postawił w miejscu pojemnika ze środkiem na pleśń i grzyby takiego ze środkiem do pozbywania się chwastów na patio...
    Ciemno ciut było, pojemnik o takim samym kształcie.
    W dodatku na oczy go nigdy nie widziałam i przebiegłam się po roślinach.
    Dwa powojniki, piękna hortensja (!!!), krokosmie, klonik, wiciokrzew, passiflora...
    Aaaaaaa i jeszcze magnolia.
    Wszystko to w najlepszym wypadku wypuści nowe pędy w przyszłym roku.
    W ogóle uprawa czegokolwiek przy tym ciągłym deszczu okazała się dla mnie nie lada wyzwaniem :) W przyszłym roku się dokształcę zanim zabiorę się za ogródek.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.

      Szkoda kwiatów, ale powinny dac radę w przyszłym roku, może nawet pod koniec tego sezony.
      Deszcz to jedno, choroby grzybowe to drugie, ślimaki to trzy i bardzo zwięzła gleba - przynajmniej u mnie(a uprawiam bezpośrednio w niej, nie wznoszę grządek ponad poziom gleby) wszystko da się ogarnąć, czego i Tobie życze

      pozdrawiam

      Usuń
    2. W przyszłym roku wszystko (no prawie wszystko) będzie nad poziomem gleby. Małzon naumiał się robić drewniane skrzynie i w nich posadzę rośliny. Ze względu na dwa spore sierściuchy, które depczą po roślinach goniąc ptactwo.

      Usuń
    3. no tak, to wszystko wyjasnia :)

      Usuń
  5. Bardzo proszę o radę. Moje powojniki od dołu coś niszczy tzn.jakiś grzyb chyba.Liście schną i opadają i mało kwitną.Może trzeba je opryskiwacze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy, to tak zupelnie bez zdjęcia trudno cos powiedzieć. Choroby grzybowe charakteryzują się nalotem na wierzchnięj, bądź spodniej stronie liści. Samo zasychanie może być uwarunkowane zbyt suchą glebą(powojniki kochają mieć "stopy w wodzie", dobrze jest dolna część rosliny zacienic przez posadzenie czegoś innego w bezpośrednim sąsiedztwie) i naprawdę systematycznie je podlewać i nawozić.
      Poza tym małe kwitnienie może byc spowodowane nieumiejętnym cięciem lub brakiem cięcia - zależnie od odmiany i grupy, z której pochodzi powojnik.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Moje są jeszcze młode ,bo posadzone wiosną, ale być może jest coś w tym o czym piszesz.Teraz już za późno, ale muszę o nie bardziej zadbać.

      Usuń