niedziela, 5 czerwca 2016

Majowe zaległe wydarzenia





Maj jest u nas miesiącem dość bogatym w wydarzenia. Zbiegają się w tym miesiącu nie tylko imprezy rodzinne, takie jak np. urodziny, ale też imprezy okazjonalne, zarówno znowu te w obrębie rodziny, jak i te organizowane przez szkołę.

W tym roku maj zaczęliśmy przyjęciem urodzinowym Izabelki, które trzeba było w jakimś tam stopniu zorganizować, ale o tym już pisałam... Zaraz potem była komunia Moniki, a następnie jej urodziny, które na razie celebrowaliśmy tylko w gronie rodziny.
Oczywiście upiekłam tort, choć przyznam szczerze, że już mi się nie chciało, bo to był 4 w przeciągu 3 tygodni! Zapytałam nawet Monikę, czy woli mój, czy kupiony(z nadzieją, że dziecko wybierze ten ze sklepu), a Monisia co na to? Ano tak: Mamo, kupmy jakiś w sklepie, bo wiem, że jesteś zmęczona,  Ja wolę twoje torty, ale nie chcę, żebyś miała tak dużo pracy... chociaż szkoda, że nie będę mieć tego od ciebie....

I co byście na to powiedzieli? Oczywiście, że upiekłam, ten co zwykle, milkyway.



Wyszedł tak jakoś zimowo :)


W dniu urodzin Gosia robiła zdjęcia - niech się wprawia:




Zaraz potem następowały moje urodziny - 38 - obchodzone w zasadzie niezauważalnie i to nie ze względu na wiek :) Jakoś nigdy nie celebrowałam szumnie moich urodzin i tak zostało. Mąż i dzieci sprawili niespodziankę i zakupili tort lodowy :)

I jak już nastapił koniec maja, to nagle zabrakło czasu na wszystko inne, bo trzeba było szybko zacząć ogarniać  sprawy wycieczek szkolnych ze szkoły irlandzkiej i biwaku, ze szkoły polonijnej. Do tego testy końcowe w obu szkołach...
Póki co, Monika już zaliczyła szkolną wycieczkę i wszystkie testy. Gosia testy też ma już za sobą, a w tym tygodniu czeka ją wycieczka. Podobnie Izabela, która nie może się doczekać wyjazdu, bo to jej pierwszy!!!!

W ostatni piątek szkoła organizowała loterię i sprzedaż ciasteczek, przygotowanych przez 6 klasy. Wszystkie moje pociechy zostały zaopatrzone w kilka euro i zagospodarowały je tak, jak potrafiły. Największe problemy miała Izabelka, która na koniec dnia stwierdziła, że jest głupia, bo nie potrafiła kupić tego, co chciała; dopiero tłumaczenie, że tak zdobywamy doświadczenie i zapewnienia sióstr, że poszło jej świetnie, dały jakiś rezultat. W końcu ona ma dopiero 6 lat i poradziła sobie całkiem nieźle z kupnem :)

Do tych wszystkich rzeczy trzeba dodać jeszcze przyjęcia urodzinowe, na które dzieciaki dostają zaproszenia. Niby nic, ale wszystko trzeba ogarnąć :) a ponieważ pogoda nas rozpieszczała, spędzliśmy też mnóstwo czasu na dworze. Stąd cisza na blogu i takie ogromne zaległości!

W ogrodzie też szleństwo.

Irysy cebulowe już przekwitły i tylko takie zdjęcia mi zostały:


Zrobiłam je zaraz po rannym deszczu, a potem o nich zapomniałam.



Zakątek w ogrodzie, gdzie powojnik z grupy włoskich pnie się w górę, a nasturcja szybko podąża za nim.



W dole przykucnęły bratki, mocne, intensywnie bordowe...



A od frontu szaleństwo kwiatów powojnika:



Powojnik montana...



Zaczyna wchodzić w pełnię rozkwitu:



I powojnik wielkokwiatowy:



...który czaruje swoim pięknem:



Na dziś tyle, ale do opisania - pozostawiam na deszczowe dni - mam już 3 wycieczki.

9 komentarzy:

  1. Życzenia urodzinowe dla solenizantek. Kwiaty przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  2. życzenia dla Was wszystkich ,torcik cudowny,zdjęcia pociechy udane,kwiaty cudowne(piękne ujęcia przez fotografa),miłego wypoczynku,to od kiedy u Was wakacje szkolne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;
      rok szkolny kończymy 24 czerwca, więc teraz zostaje nam te 3 tyg. takiej laby i wycieczek, i oczywiście zabijania czasu :)

      Usuń
  3. Kochana, widzę, że u Ciebie jeszcze więcej imprez w okresie majowym niż u mnie;) Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Jubilatek - Izy, Moniki i Ciebie. Życzę zdrowia, szczęśliwego życia i jak najwięcej wspólnych chwil i rodzinnych wycieczek, o których potem będziemy mogli poczytać na blogu:) Tort zapewne pyszny (jeśli to nie kłopot, to proszę podlinkuj przepis). Czy mi się zdaje, czy Monika ukończyła 9 lat (jak moja Iskierka)? I też mieliście komunię:) Ciekawa jestem, jak to wyglądało w Waszym kościele. Oj, ależ się u Was dużo wydarzyło ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tort już podlinkuję :) ale to znany tort brzoskwiniowy(nazwa oryginalna - od Dorotus z Moje wypieki)
      mamy troszkę imprez, nie da się ukryć, nawet jeśli nie ma nic nadprogramowego :)
      za życzenia dziękujemy!
      tak, Monika skończyła 9 lat. u nas też wygląda to dość prosto, aczkolwiek uroczyście. Nie ma zbędnych przedłużeń, dzięki czemu dzieci nie są tak znużone.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Skojarzyłam, że robiłam ten sam tort bodajże na roczek mojej najmłodszej:) Uwielbiam przepisy Dorotus, bardzo często z nich korzystam. Na 9 lat (i 8 też) mojej najstarszej upiekłam tort czekoladowy z nutellą (Nigella`cake) też z "Moich wypieków". Moja córka nie lubi kremów, a kocha czekoladę, więc był to dobry wybór;) Widzę, że mamy "bliźniaczki" w domu - moja Iskierka skończyła 9 lat 1 czerwca;)

      Usuń
  4. Najlepsze życzenia dla wszystkich świętujących. Torcik może i zimowo wygląda, ale za to smakowicie. :)
    Piękne kwiaty masz z obu stron domu.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dziękuję :)
      kwiaty właśnie wchodzą w faze bujania :)

      Usuń