poniedziałek, 25 kwietnia 2016

I urodziny kolejnej córki już za nami...




Było trochę sprężenia, ale generalnie myśle, że impreza udana.



Izabelka zaprosiła kilkoro dzieci ze szkoły i poza domem zrobiliśmy jej przyjęcie. Dzieciaki wyszlały się w tzw. dziecięcym raju, zjadły przekąski i tort. Przyznam, że pierwszy raz ciasto znikneło w jednej chwili!





Na dziecięce przyjęcia robię od lat ten sam tort - MilkyWay ze strony Moje wypieki. Zawsze cieszy sie powodzeniem, ale pierwszy raz po prostu znikał! I nie jest to mały rozmiar - tortownica ma 32 czy 34cm :)

Na kominku pojawiło sie kilka kartek...



...i balonik od firmy :)




Tymczasem w dniu prawdziwych urodzin, to jest cztery dni wcześniej, w domu mieliśmy małą imprezę:



Testowałam wtedy inny tort, limonkowo-śmietanowy.



Dzieciom absolutnie nie przypadł do gustu. Według mnie jest ok ale bez szału; smak interesujący, tyle że nie dla dzieci.



Teraz jeszcze jedne urodziny, ale wcześniej.... komunia. To już za dwa tygodnie!

6 komentarzy:

  1. Gratulacje! Jak ten czas pędzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż mogę powiedzieć? pędzi... :)

      Usuń
  2. Ani się obejrzysz minie Komunia, osiemnastka i ślub...
    Nie wiem czemu to napisałam...
    Bo chyba wspomniałam sobie wczesne urodziny swojej córki, a w tym roku skończyła 22 lata i w sierpniu wychodzi za mąż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i z tych wspominek zapomniałam napisać życzeń - STO LAT dla solenizantki:-)

      Usuń
    2. Właśnie tak jest, masz noworodka na ręku, a tu juz komunia, a za chwilę jeszcze poważniejsze sprawy! aż nie wierzę, że to już tyle lat minęło.

      Usuń
  3. Nie ma takiego tortu na stronie Moich Wypieków!... A chciałam zapisać do wypróbowania... :-(
    Wszystkiego najlepszego dla solenizantki! *^v^*

    OdpowiedzUsuń