środa, 9 marca 2016

Chusta próbna gotowa



Próbna, bo robiona z zamysłem sprawdzenia metody i przy okazji wykorzystania resztek. Chusta wyszła raczej mała, ale niezwykle miła  w dotyku.

Pewnego historycznego ranka, 4 marca, po tym kiedy spadł śnieg, zdążyłam jeszcze wyjść na zewnątrz i zrobić fotkę. Niestety, niebo było kompletnie zasłonięte chmurami stąd ponurackie dość fotki.:




Po południu za to zaświeciło słońce, więc zrobiłam fotki w domu:


Bardzo podoba mi się połączenie kolorów - szkoda, że ten pomarańczowy guccio to był tylko maleńki kłębuszek.


Ładnie wychodzą też te szydełkowe kwiaty, przy okazji "obciążają" brzeg i chusta sama z siebie ładnie się układa.





Co do drugiej chusty, to nastąpiła zmiana planów. Zaczęty począteczek odłożyłam, a zaczęłam z tej samej cieniutkiej włóczki kid mohair, ale tym razem z dodatkiem jedwabiu:



Sam efekt połączenia wełny z jedwabiem urzekł mnie bardzo; do tego jedwab powoduje zwiększenie ciężaru robótki, a co za tym idzie, ładniejszego spływania dzianiny. Sama wełna, przy swojej pajęczej wadze, "kleiła się" do siebie i zawsze trzeba było walczyć z robótką po wyjęciu z woreczka.


Wersja pierwotna wciąż będzie do zrobienia, ale raczej jako ogrzewanie pod szyję, i chyba bez bajerowych kwiatuszków. Natomiast wersja bogatsza powstaje w postaci szerszego szala.



I na koniec chleb domowy ze strony xhaft:



U mnie co prawda nie rośnie prawie wcale, ale za to smakuje wybornie. Maż i najstarsza córka pochłonęli go niemalże w jednej chwili. Ja, osobiście wolałabym czuć smak kwaskowy, dlatego pracuję nad zakwasem i innym chlebem. Niemniej jednak ta wersja pojawi się jeszcze w naszym domu.


15 komentarzy:

  1. Bardzo ładny ten pierwszy, ale ten biały zapowiada się oszałamiająco! Ilekroć widzę u Ciebie ten splot, chcę chwytać za szydełko i próbować i MUSZE to w końcu zrobić!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motylku, ja też tak nieskromnie uważam - oszałamiająco :) I naprawdę mam nadzieję, że na koniec wyjdzie "COŚ"!
      Ja się dziwię, że jeszcze niczego nie zrobiłaś?!

      Usuń
    2. To tylko z powodu natłoku innych projektów i braku czasu...

      Usuń
  2. Śliczne te kwiatki i gwiazdki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kwiatki mogą być jeszcze w bardziej ubogaconej wersji, ale ja poprzestałam na tej

      Usuń
  3. Ta biel z jedwabną nitką zapowiada się niesamowicie luksusowo:-).
    Gotowa chusta prezentuje się bardzo dekoracyjnie, ta kwiatowa plisa pięknie pasuje.
    Pieczenie chleba trzeba wypraktykować, nam zajęło chyba rok nim wreszcie zaczęło nam wychodzić pieczywo idealne:-). Idealne dla nas, bo każdy ma przecież swoje wyobrażenie idealnego chleba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renya, przyznam się, że pierwszy raz dziergam z jedwabiem :) jest on też taki widoczny, bo to łańcuszek z jedwabnej nici.
      U mnie problem z chlebem jest jeden główny - temperatura w domu. Na ogół utrzymuje się około 16-17stopni, a wtedy chleb nie za bardzo chce rosnąc. I to był problem pierwszego bochenka :)

      Usuń
    2. U nas też raczej chłodno więc chleb nam wyrasta w piekarniku. Nastawiamy temperaturę 25-30 st.C i gdy piekarnik ją osiągnie wyłączamy ogrzewanie i zostawiamy tylko światło. I to wystarcza:-). Po 6-8 godzinach można piec. Nie dodajemy drożdży, nasz chleb rośnie tylko na zakwasie.

      Usuń
    3. no właśnie później doczytałam, że tak można. ja jeszcze nie wiem czy mój zakwas da rady, bo pierwszy raz robię, zobaczymy, jak to będzie wyglądało. to moje pierwsze próby, a sama wiesz, ile czasu zajmuje nauka i testowanie przepisów. dziękuję za wskazówki.

      Usuń
  4. próbna chusta jest piekna,delikatna, a to z jedwabna nitka,ślicznie się zapowiada, delikatna mgiełka,gratuluję chleba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ula i za chusty i za chleb :) mam wielką nadzieję, na tę biel, naprawdę.

      Usuń
  5. Śliczna próbna chusta :-) Piękne połączenie kolorów.
    Cudna będzie ta, którą teraz dziergasz... już doskonale wygląda :-)
    Chlebek.... mmmmm smakowicie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Przyznaję, że ta biała już mi się podoba :) ale jeszcze wiele przede mną!

      Usuń
  6. To jest mała chusta? Na krześle prezentuje się całkiem okazale! *^v^*
    Jaki pysznie wyglądający chleb! Ale mi się zachciało kanapki, a już prawie 23:00 i w zasadzie nie powinnam... ^^*~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta jest naprawdę mała, nie przesadzam.

      Co do chleba to wyszedł pyszny, choć to pierwsza próba. Polecam stronę mniammniam.pl. Nie wiem tylko który z chlebów tam występujących jest tym upieczonym, bo zrobiłam go ze zmodyfikowanego przepisu.

      Usuń