poniedziałek, 8 lutego 2016

Sztormy szaleją nad Wyspą...






...ale roślin to nie rusza, no może poza tymi wyrwanymi z korzeniami, czyli ruszonymi tak w 100%. Z tym, że ja nie o tym będę pisać. Między jednym deszczem a drugim, rozwijają się pąki.

Te kwitną już od stycznia. Pierwsze pączki rozwinęły się gdzieś w połowie i tak po jednym kwiatku, stopniowo dochodził kolejny... i mamy małe bukieciki.



Oczywiście to jeszcze nie pora na nie, to jeszcze odrobinkę za wcześnie. Dwa takie pędy kwiatowe się tylko wyrwały, ale kto głupiemu zabroni? Reszta spokojnie pnie się ku słońcu.



Co prawda nie moge powiedzieć, żebym nie lubiła tych wczesnych oznak wiosny... lubię, to mnie znowu napełnia siłami i energią.



Żonkile miniatury... na nie już czas i już zaczynają kwitnienie. Płot sąsiada obrósł pięknie porostami i stanowi tło zieleńsze niż sama wiosenna zieleń.



Zdjęcia robione akurat podczas deszczu, bo nie miałam cierpliwości czekać na słońce - dziś akurat wyszło :)



I na koniec fioletowe pąki krokusów. Coraz więcej tego fioletu pod ścianą i już cieszy on moje oko:


W słoneczny dzień, kiedy wszystkie będą w pełni kwitnienia, widok będzie przeuroczy.

11 komentarzy:

  1. Zazdroszczę! Na szczęście ja też widziałam już pierwsze oznaki wiosny - bazie, więc i do nas wiosna przyjdzie. Ja bardzo na nią czekam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zimie chyba wszyscy wypatrują pierwszych oznak wiosny :)

      Usuń
  2. A u mnie niestety nie widzę żadnych oznak wiosny. Czekam z niecierpliwością aż w końcu wszystko zacznie ożywać :-) Poza tym to uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, są piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie, przyjdzie. Pewnie troszkę później niż na Wyspy, ale jak się już pojawi, to pewnie pogodę będziecie mieć lepszą niż my.
      Dziękuję bardzo! miło mi to słyszeć

      Usuń
  3. I pięknie wyszły te zdjęcia w deszczu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piekne zdjecia!!!
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne zdjęcia... Krople deszczu jeszcze dodały piękna kwiatom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknieje Twoje otoczenie i fajnie, że możesz już podziwiać na żywo.
    Pięknie wyglądają kwiaty z kropelkami wody, jak z perełkami.
    U mnie, w zacisznych, nasłonecznionych miejscach wychodzą tulipany.
    Po sąsiedzku kwitnie leszczyna - "tańczą" na wietrze leszczynowe bazie.
    Innych oznak nie widziałam, jedynie wrzośce obudziły się i niektóre ich kwiatki napęczniały, a niektóre lekko rozchyliły się.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wszystko nieco wczśniej się zaczyna :) choć patrząc na anomalia pogodowe, to w PL tez wiona niedługo będzie się liczyć od lutego :)

      Usuń