środa, 24 lutego 2016

Jak nas Średnia zaskoczyła






Jakiś czas temu byłam na wywiadówce w szkole irlandzkiej i tak, jak podejrzewałam wcześniej, jakichś rewelacji nie usłyszałam, niczym specjalnym mnie nauczycielki nie zaskoczyły. Dzieci uczą się dobrze, nie są problemowe, za to - co według pań ciekawe - w zasadzie prawie najlepsze z języka irlandzkiego. I najstarsza i średnia. Młodsza dopiero zaczyna podstawy, więc trudno tu mówić o wynikach. Wydaje mi się, że irlandzki, jako trzeci język, jest już przyswajany łatwiej i szybciej.

U średniej nauczycielka potwierdziła roztrzepanie, powiedziała, że Monika nie potrzebuje niczego poza kawałkiem papieka, żeby narobić szumu i zamieszania, i rozproszyć siebie i innych. Talent w tej dziedzinie posiadła niesłychany, niestety. Szkoda jej potencjału, bo mogłaby osiągnąć o wiele więcej, a tak, traci sporo przez swą nieuwagę. Matematykę robi jakby mimochodem i wysłana została do innej klasy, żeby robić ją na wyższym poziomie - tego, przyznaję, nie wiedziałam. Nauczycielka też ma cel, żeby Monikę wysłać jeszcze na wyższy poziom, bo mogłaby go spokojnie zrobić, gdyby tylko chciała się trochę bardziej skupić na nauce.
Za to wypłyneło czytanie.... bo dobrze byłoby żeby moje dziecko więcej czytało... I tu zaczęłam tłumaczyć swą pociechę, bo nabrała ona ogromnej niechęci do książek po tym, jak w pierwszej klasie była zmuszana do czytanie rzeczy zdecydowanie dla niej za trudnych. Odrzuciło ją wtedy od lektury, zniechęciła się i koniec. Przestała czytać.

Tymczasem w domu Monika totalnie mnie zaskoczyła. Okazało się bowiem, że ona po cichu, w swoim pokoju, przeczytała wszystkie książki z historiami Disneya. Uwierzcie, szczęka mi opadła, kiedy dziecko przyszło późnym wieczorem do mojej sypialni i powiedziało, że już skończyło całą serię! Ale... jak to tak? Sama? Kiedy?

W miniony czwartek wypożyczyła 4 poważne książki i do niedzieli już 3 przeczytała. Zaczynam wierzyć, że podobnie jak Gosia, która złapała bakcyla czytelniczego w drugiej klasie, Monika podąży jej śladem. Oby.

A najmłodsza dzielnie goni siostry i już składa litery w proste słowa i czyta książki na miarę jej wieku. Trochę z moją pomocą, trochę sama i dwie już ma za sobą. Chyba sprawia jej to frajdę, bo sama z siebie zasiada do stołu, rozkłada książkę i czyta.

Na koniec zasypię Was krokusami, bo kwitną mi jak szalone, ale też niedługo ich czas minie.



W ogródku frontowym jest dużo słońca, więc kwiaty wykorzystują to skwapliwie.


Już prawie wszystkie rozwinęły pąki



Płatki mają delikatne żyłkowania:






W słońcu, kwiaty wyglądają czasem jak wykonane z jedwabiu.





10 komentarzy:

  1. Gratuluję dziewczynkom sukcesów w szkole. Krokusy przepiękne, jak mi się chce już wiosny! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dziękuję :) Krokusy faktycznie przykuwają wzrok

      Usuń
  2. Podoba mi się taki system szkolny, że dzieci nie są trzymane sztywno w swoich klasach, ale jeśli z czegoś są lepsze, to po prostu trafiają do klasy z wyższym poziomem. U nas wciąż jest tak jak przed laty, wszyscy uczą się tego samego, niektóre dzieci nudzą się jak mopsy, podczas gdy inne mają duże trudności z opanowaniem podstaw. Nie ma mowy o indywidualizacji nauczania, choćby nauczyciel dwoił się i troił.
    Gratuluję dobrych wyników w nauce.
    Moja Judyta też nieźle sobie radzi z nauką, może trochę gorzej z matematyką, ale to właśnie dlatego, że często wszystko ją rozprasza i tak jak w przypadku twojej Moniki niewiele jej potrzeba by wywołać zamieszanie.
    Krokusy masz piękne, a u nas dzisiaj padał śnieg ;-( chociaż od razu się rozpuszczał.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ze wszystkim tak jest, sama się dopiero o tym dowiedziałam :) na pewno matematykę tak traktują, a czy inne przedmioty...? nie wiem.
      Widzę, że nasze dziewczyny to takie urwipołcie :) moja z powodzeniem zastępuje mi syna.
      Krokusy się udały, nie powiem.

      pozdrawiam

      Usuń
  3. Aż przyjemnie się czyta o takich sukcesach:-). Gratuluję dziewczynkom osiągnieć, a Wam takich pociech, macie powody do dumy:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wspaniałych córek :-) Wspaniale, jak możemy się cieszyć z postępów w nauce naszych dzieci :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. no pieknie ,masz zdolne dziewczyny, a roztrzepanie? może dziewczę tak ma a może wyrosnie z tego, fotki krokusów cudowne,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejmy nadzieję, że wyrośnie i będzie mogłą skupić się na tym, co mówią w szkole.

      Usuń