sobota, 12 grudnia 2015

Zimowe sweterki i "szybki" prezent



W końcu wydziergałam dwa sweterki dla dziewczyn, do szkoły. Generalnie dzieciaki chodzą w mundurkach, ale ostatniego dnia szkoły, tuż przed przerwą świąteczną, mogą nałożyć coś tematycznie związanego z Bożym Narodzeniem(tak szeroko pojętym).

Sweterki najpierw miały taką formę - tuż po zeszyciu:



Potem dodałam wykończenie szyi, dziergane bardzo prosto, dookoła, oczkami prawymi, zmieniając po kilku rzędach druty na mniejsze. Dzianinka sama wywinęła się w kryzę. Jak widać, są dwa ruloniki, bo powtórzyłam to dwa razy.



Sweterki są najprostsze z najprostszych: przód i tył to dwa prostokąty, do tego lekko rozszerzające się ku górze rękawy.


Jedynymi ozdobnikami są francuskie mankiety i dół, zamiast ściągaczy; do tego wrobiona szydełkiem trawiasta włóczka i wydziergane z niej śnieżynki.



Oba swetry są takie same, ale niebieski tak krzywo obfotografowałam, że nawet go nie wstawiam rozłożonego.


Dziergało się nad wyraz przyjemnie. Popełniłam tylko jeden, zasadniczy błąd w niebieskim - od niego bowiem zaczęłam pracę.



Zrobiłam go z pojedynczej nici i wyszedł niezwykle lejący, ale obawiam się, że po pierwszym praniu może się zeszmacić... czerwony wykonałam już z podwójnej nici i to jest to. Zużyłam dwa motki - na czerwony, każdy po 900m - akrylu Kristal z tureckiej firmy Yarn Paradise. Na niebieski sweterk poszedł mi jeden motek i to nie do końca. Wiedziałam, że włóczka jest wydajna, ale bałam się troszkę, żeby mi jej nie zabrakło.



Z Kristal dziergałam już kilka rzeczy i generalnie w pracy jest idealna, zobaczymy, jak się będzie nosiła. Wiadomo, dzieci, to najlepsi testerzy.



Śnieżynki były upierdliwe w przyszywaniu, ale już mam to za sobą!



Dziewczyny są zadowolone z całości; najbardziej z tych puszystych wstawek i śnieżynek, ale jakżeby inaczej?



Natomiast prezent na szybko, to łapka do garnka. Zrobiłam ją w jeden dzień, można rzec, albo w dwa wieczory. Zainspirowała mnie strona Color'n Cream Instrukcją tam zamieszczoną, posiłkowałam się przy pracy.

Moja łapka wygląda tak:



I druga - lewa - strona:


Wszystkie kolory, to resztki, które mi przewracały się w podełku. Oczywiście ciążko jest wtedy wydziergać dwie identyczne rozmiarowo podkładki(minimalne różnice w grubości nici powodują spore odchylenia na obwodach), a o takie chodzi, bo potem je łączymy. U mnie jest to żółciutki łańcuszek. Ten łańcuszek doprowadził mnie prawie do szaleństwa, szczególnie na początku. Trzeba dojść do wprawy, żeby się przyjemnie dziergało.
Nie wiem, czy drugi raz porwałabym się na takie cudeńko? Efekt jest bardziej niż zadowalający, a kombinacji... ile dusza zapragnie. Na pewno określiłabym ten projekt jako nieco trudniejszy(głównie w fazie łączenia), dla tych, którzy już dość sprawnie operują szydełkiem.

11 komentarzy:

  1. Sweterki wyglądają fantastycznie. Chyba też zabiorę się za takie gwiazdki, a łapka kuchenna to arcydzieło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, zwłaszcza z ust kogoś, kto sam tworzy przepiękne rzeczy na drutach.

      Usuń
  2. sweterki są super,a gdzie dla trzeciej panienki? łapka cudowna,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Iza w tym roku ma gotowca ze sklepu. Staram się nie powtarzać w takich częściach garderoby, gdzie jest ograniczony czas ich noszenia.

      Usuń
  3. Arcydzieła - sweterki i łapki!! Od lat robie na szydełku łapki kwadratowe, dwuwarstwowe, łączone słupkami dookoła i kwiatkami w części środkowej. Ale to co Ty "wyczyniasz" na szydełku, przechodzi moje pojęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie.
      Ta łapka, to był taki spontaniczny podarunek, na szybko, dodam. I tworzenie tego było przyjemnością, poza ostatnim etapem łączenia, który mi napsuł nerwów. Uważam jednak, że było warto, bo nieskromnie powiem, jest bardzo ładna.

      Usuń
  4. Ten dodatek trawiastej włóczki daje niesamowity efekt, zrobiłaś prześliczne świąteczne sweterki:-)
    Szydełkowa łapka również bardzo mi się podoba, fajny pomysł na prezent:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo. Wydaje mi się, że właśnie ta włóczka dodała tego zimowego efektu puszystości śniegu. jak tylko pomyślałam o sweterkach na Boże Narodzenie, to ta trawka przyszła mi do głowy

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne sweterki :-) Idealne na ten Świąteczny czas - miałaś wspaniały pomysł :-)
    Łapka - doskonały prezent :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sweterki - PIERWSZA KLASA! BARDZO mi się podobają - pomysł z dodatkiem "trawki" - bardzo trafiony. Az bym chciała sama taki sweterek zrobić dla Emilki... Ale ze właśnie skończyłam jeden dla Niej, to teraz na drutach sweter dla Krzysia.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaniemówiłam z zachwytu!!! Oba sweterki są przepiękne, łapka przecudna.
    Masz po prostu "złote ręce":) Podziwiam bardzo Twój talent, pracowitość i pomysłowość. Jesteś wspaniałą panią domu. Aż Ci zazdroszczę, ale tak pozytywnie oczywiście.

    OdpowiedzUsuń