niedziela, 15 listopada 2015

Powoli składam w całość...




...moje dziergadła.

Pierwszy powstanie sweterek dla Moniki. Mam nadzieję, że będzie dobry! Połączyłam wszystko w całość i jakoś tak mały mi się wydaje. Na dzierganie jeszcze jednego nie bardzo mam czas...Zobaczymy.



Dla Małgosi dziergam czerwony:


Ta czerwień jest po prostu piękna: mocna, głęboka, a przy tym nie taka jaskrawa. Brakuje mi rękawów, potem zeszycie i jakieś ozdobienie i koniec.

W międzyczasie powstają drobne szydełkowe ozdoby, żeby potem, przy obwieszaniu domu, nie okazało się, że brak mi gwiazdek, serc, czy czego tam jeszcze.
A wiecie, że niektórzy już ubrali choinki!

8 komentarzy:

  1. Chyba trochę za wcześnie na choinki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie zapowiadają się sweterki, kolorki bardzo ładne - oba żywe i intensywne, a dodatek bieli jeszcze lepiej je podkreśla:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego dodałam tą biel, wydawało mi się, że będzie zdecydowanie ładniej.

      Usuń
  3. Wiecie, wiecie... Szczęka mi opadła, kiedy ostatnio byłam w mieście i zauważyłam mocno przyozdobiony dom. Podejrzewam, że w środku mają też choinkę.

    Aniu, ile tak średnio [lub na oko] zajmuje Ci zrobienie takiego swetra? Pytam z ciekawości, bo nigdy nie zajmowałam się dzierganiem, a kiedy patrzę na Twoje fotki, to mam wrażenie, że to pochłania mnóstwo czasu.

    Wracając jeszcze do ozdób świątecznych, to ja na pewno nie mam zamiaru praktykować polskiej tradycji ubierania choinki w Wigilię, bo wtedy zwyczajnie nie miałabym czasu nacieszyć się udekorowanym domem. W Polsce jest przecież inaczej - ubieramy je później, ale też później rozbieramy, a w Irlandii... Sama dobrze wiesz, jak jest. Nie ma kolędy, zaraz na początku stycznia wypada pozbyć się już dekoracji.

    Jaka jest Wasza tradycja? Macie stałą datę, czy jest ona ruchoma i uzależniona od nacisków dzieci? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzierganie swetra dla średniej - takiego na 8-9 lat, generalnie szczupłego bardzo, zajmuje mi bardzo dużo czasu, bo ja robię to nie dość szybko. Ot, w przerwach kiedy czekam na dzieci pod szkołą, kiedy oglądam jakiś program(A. ostatnio włącza non-stop John Oliver- Last Week Tonight, albo krókie filmiki Pata Condella), a w zasadzie go słucham, bo musze się skupić na pracy. średnio wyjdzie pewnie z 10 godzin lub więcej. Wiem, że to jest dużo, ale kiedy siedzę przed tv, to równie dobrze mogę zając czymś ręce. dzieci będa mieć inne sweterki - a nie masówka ze sklepu.

      U mnie z dekoracjami jest tak: dom ubieram od początku grudnia, żeby dzieciaki miały już frajdę, bo inni mają dekorację, to one też. Schody, living room, jadalnia... a choinka pojawia się albo w Wigilię, albo dzień przed, zależnie kiedy A. ma czas, bo to on robi to z dziećmi - taka nasza rodzinna tradycja. Ozdób nie zdejmuję zaraz na początku. Czasem trwają do połowy stycznia lub dalej, zależnie kiedy mi się zechce to wszystko pakować :)
      Generalnie oświetlenia nie chowam przez długi czas, bo stwarza ono klimat i umila wieczory.

      Usuń
  4. Sweterki będą piękne,z tą bielą bardzo mi się to podoba.Świąteczny wystrój? W adwencie wianek z 4 świecami,ewentualnie jakaś świeca z wianeczkiem światecznym.2 lub 3 dni przed wigilią się zaczyna strojenie mieszkania.Choinka też ,chociaż jej nie oświetlamy,dopiero przy wieczerzy.Choinka jest do 2 lutego,po drodze dokładam jeszcze do niej bąbki,gwiazdki i inne ozdoby ze stroików ,tak że na 2 lutego zostaje tylko choinka a potem jest pusto w tym kącie ,tak dziwnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj - jak zauważyła Taita, jest inaczej. Wcześniej zaczynają ubierać domy i choinki - tak prawie na równi z początkiem adwentu było kiedyś, ale teraz wszystko przyspieszyło! Ale rozbierane i chowane jest też wszystko wcześnie - zaraz na początku stycznia.
      Ja próbuję znaleźć złoty środek, a co dzieci z tego skopiują, to zobaczymy kiedyś.

      Usuń