wtorek, 17 listopada 2015

Pierwsze mikołaje




Zobaczyłam w necie zdjęcie, które stało się inspiracją do powstania szydełkowych mikołajków:




Ten największy jeszcze nie doczekał się nosa, ale wkrótce i on go dostanie. Mikołaja odtworzyłam ze zdjęcia, tzn. nawet nie odtwarzałam, tylko zapamiętałam ideę i stąd może nie jest on taki idealny, ale dzieciakom się spodobał.



Generalnie chyba głównie chodziło o to, aby umieścić nos tuż przy czapie, nasuniętej na oczy :)



Broda, włosy to już splot pętelkowy, który raz wykonałam w złą stronę. Nie wiedziałam oczywiście, że to będzie źle wyglądać, a kiedy doszłam do końca to nie chciało mi się pruć i tak zostało.

Mikołąje to szybka i przyjemna robótka. Będą taką małą ozdobą na choinkę,a  te większe mogą "usiąść" na stolikach dzieci.

13 komentarzy:

  1. Cudne Mikołajki :-) Bardzo mi się podobają te wystające nosy :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. właśnie na tych nosach polega efekt :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. pomysł nie mój, ale odtworzyłam ze zdjęcia. Z tym, że mojje trochę gorsze, ale popracuję jeszcze nad nimi.

      Usuń
  3. Bardzo pomysłowe, jest czapa, jest broda i włosy, jest nos, to może jeszcze oczy dodać, będą bardziej wyraziste. :) Mogą być doklejane albo guziczki przyszyte.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad oczami nie myślałam, ale pomyślę. dziękuję za podpowiedź

      Usuń
  4. Słodkie są,zgadzam się z opinią Splocika,też bym dodała oczęta,nawet niedaleko nosa,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się nad tym zastanawiam :)

      Usuń
  5. O jejku, jakie piękne! Mikołajowe cudeńka!
    Piękna ozdoba choinki i stołu. Wprowadzają radosny i świąteczny nastrój.
    Podziwiam Twój talent i pracowitość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo. wiesz, to takie meleństwo, że szybko się dzierga :)

      Usuń
  6. Mikołaje cudne, ale ja mimo wszystko wolę jak pokazujesz coś ze swych wypieków. A może po prostu łakomczuch jestem, na piękno nieczuły...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mikołaje cudne, ale ja mimo wszystko wolę jak pokazujesz coś ze swych wypieków. A może po prostu łakomczuch jestem, na piękno nieczuły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię wypieki, ale ostatnio coś krucho z tym(o właśnie kruche mogłabym upiec). chyba tak do końca to nieprawda z tą nieczułością na piękno.

      Usuń