niedziela, 1 listopada 2015

Nasz 1 listopad




...i wizyta na cmentarzu.

Specjalnie wybrałam się dosyć późno, żeby było jak najmniej ludzi, bo chociaż Irlandczycy nie odwiedzają cmentarzy masowo, to jednak nie można powiedzieć, że tak zupełnie nie ma tam ludzi. Tych żywych, mam na myśli....



Cmentarz zalicza się do tych nowszych, przynajmniej w większej części, ale znaleźć można i stare, porośnięte mchem i porostami krzyże.



Niektóre z nich przepięknie ozdobione celtyckimi węzłami.






Potem odnalazłyśmy grób naszej sąsiadki i zapaliły - z braku zniczy - kandelki.



Iza odnalazła jeszcze grób, który nie jest, a przynajmniej bardzo dawno nie był, odwiedzany i tam, postawiłyśmy kandelek. W środku figurki aniołka; myślę, że będzie się długo palił:


2 komentarze:

  1. Czy cmentarz, który odwiedzaliście, to taki "stare z nowym, w jednym" ? Na zdjęciach stare krzyże, a wspominasz też,że byłaś przy grobie sąsiadki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to krzyże bardzo stare(choć nie takie jak w Glandalough, gdzie są np. z XIVw) i zupełnie nowe; część nowych jest stylizowana na dawne, brak im tylko tej patyny czasu.

      Usuń