niedziela, 8 listopada 2015

Dynia i pomarańcza




Halloween minęło i po czekoladowym cieście pozostało tylko wspomnienie:




Za to dynie mają się dobrze i żeby się nie zmarnowały, trzeba coś z nimi zrobić, najlepiej przetworzyć. Gdzieś znalazłam zapiski na temat placków z dyni. Jeśli to od którejś z osób, co do mnie zaglądają, to proszę uprzejmie się przypomnieć, bo nie poczyniłam stosownej notki.




Placki opierają się na puree z dyni, które przyrządziłam po swojemu. Nie miałam czasu na pieczenie dyni, zblendowałam ją więc na surowo razem z bananem i założyłam, że to moje puree. Potem dodałam mąki, cukru, jogurtu i wyrobiłam ciasto. Usmażone placuszki posypywałam swoim domowym,waniliowym cukrem pudrem.


Trochę bałam się, jak rodzina zareaguje na to jedzenie, ale posmakowało do tego stopnia, że Artur wyjadał placki prawie z patelni. Dziś rankiem nastąpił płacz, że już ich nie ma. Na szczęście mam jeszcze dynie :)


A dlaczego pomarańcza w tytule? A dlatego:



Mój prawie naturalny lampion. Środek pomarańczy zjedzony, a skórkę stosuję już z powodzeniem 3 wieczór.



Można wykorzystać naturalny knot, jeśli delikatnie wyłuska się miąższ. Potem należy dolać oliwy, zmoczyć "knot" i zapalić. Dość długo tli się, zanim dojdzie do dna. Tak zrobiłam z jedną pomarańczą, ale drugą od razu przeistoczyłam w osłonkę:



Zapachu mocnego pomarańczowego nie wydziela, ale jakiś delikatny ślad w powietrzu pozostaje. Na pewno wygląda wyjątkowo(zależy to też, co się  z niej powycina) i napełnia wnętrze ciepłem koloru.

12 komentarzy:

  1. Ciasto - pajęczyna, dyniowe placuszki, lampion z pomarańczy... :) Jesteś skarbnicą fantastycznych pomysłów. Twoje dzisiejsze propozycje na pewno wykorzystam (zwłaszcza 2 i 3, bo wydają się łatwiejsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te pomysły to często coś, co zobaczyłam kiedyś, gdzieś i właśnie teraz zaświeciła mi się lampka wgłowie, że można by było wykorzystać ideę. KOrzystaj, zapraszam,a pajęczyna nie jest trudna, wystarczy rozwałkować pianki w cienkie niteczki

      Usuń
    2. Oj rzeczywiście, dopiero jak się przyjrzałam to dostrzegłam, że pajęczyna nie jest zrobiona z kremu, lecz pianek. Fajnie! W sumie w smaku dla dzieci jeszcze lepiej i może rzeczywiście i ja dałabym radę?

      Usuń
    3. Nie może, tylko na pewno. to bardzo proste i efektowne :)

      Usuń
  2. Placki z dyni wyglądają obłędnie i na pewno wspaniale smakowały, skoro w takim tempie znikały z patelni:-) Muszę i ja sobie takie usmażyć!
    A czekoladowe ciasto, nawet mimo tej pajęczyny z pająkiem i tak sprawia apetyczne wrażenie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto czekoladowe to koneiczność, Iza by nie przeżyła, gdyby go nie było!

      Usuń
  3. placki wyglądają apetycznie,a pomysł z skórką pomarańczy-ekstra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten pomysł gdzieś widziałam, tylko z wykorzystaniem oleju i naturalnego knota, czyli tego środka w pomarańczy

      Usuń
  4. Racuszki z dyni -MNIAM!!!
    Bardzo je lubię, a poniewaz reszta rodziny nie podziela mojej miłości, zawsze mam wszystkie dla siebie.
    Od jakiegoś czasu poszłam na łatwiznę i moje racuszki robię tak: miareczkę miksu na naleśniki mieszam z wodą, do tego dodaję startą dynię i jabłko - smazę.
    Poniewaz robię porcję tylko dla siebie, gotowy mix sprawdza się fantastycznie. Dynie dzielę na mniejsze porcje, bo nawet tej mniejszej całej na raz nie zjem.
    Dobrze, ze właśnie lunch skonsumowałam...

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też dobry pomysł, zwłąszcza, jak robisz tylko dla siebie. Ja kiedyś mroziłam porcje dyni i wykorzystywałam systematycznie.

      Usuń
  5. Ja robię podobnie , ale dodaję jeszcze jajko.
    Podziwiam Twoją pomysłowość i gospodarność i zastanawiam się skąd bierzesz tyle siły.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie się nad tym zastanawiałam, czy przypadkiem nie dodac jajka...
      Dziękuję za miłe słowa; podejrzewam, że gdybym miała pełny etat, to już tyle rzeczy bym nie robiła. Teraz mam do ogarnięcia dzieci, dom, zajęcia pozalekcyjne i auto. Kiedyś było trochę trudniej, bo dzieciaki mniejsze, więcej czasu i skupienia potrzebują.

      Usuń