piątek, 23 października 2015

Szkolne przyjęcie Halloween




Jak co roku, w ostatni dzień szkoły, przed przerwą halloweenową, dzieciaki mają na zajęciach więcej luzu i mogą przyjść przebrane. Jest to na tyle wielkie wydarzenie, że od miesiąca już trwały dyskusje kto kim będzie. Stanęło na tym: Gosia - zombie, Monika księżniczka czarownica, a Iza czarownica.
Obyło się tym razem bez wielkiego szycia.

Malowanie trwało od wczesnych godzin rannych, a ja już byłam od 5 na nogach, dzięki strajkowi irlandzkich kolei. Musiałam dowieźć męża do pierwszego, czy może raczej powinnam powiedzieć - ostatniego, pociągu. Potem już nikt nie miał szans pojechać tym środkiem transportu do pracy. Kolej wznowiła pracę po trzech godzinach; część ludzi wzięła wolne, część się spóźniła....

Wracając jednak do dzieciaków...

Iza chwyciła plastikowy nożyk od ciastoliny i zaczęła pozować...



Groźne miny, marszczenie brwi....



Ponieważ moja najmłodsza ma uczulenie na farby do twarzy, musiałam poprzestać na własnych cieniach i kredkach. Tu specjalnie odwracała się, żeby pokazać pajęczynę i pająka. - Widać, mamo? Na pewno widać?
Te jesne włoski nijak nie pasują do groźnej czarownicy :)



Monika też z nożem(nie wiem co im w tym roku tak wpadło do głowy?)



Musiała być namiastka krwi na buzi, bo przecież nigdzie indziej nie będzie widać!



I jeszcze zdjęcie na zewnątrz:



I najstarsza....



Z tą miną jest niezła:



Nie chciałam przesadzać z makijażem, bo jednak w szkole są i małe dzieci :)



U Gosi, za krew posłużył płynny barwnik spożywczy i uważam, że lepiej ją imituje, niż ta tzw. sztuczna krew.

6 komentarzy:

  1. superancko, lepiej jak profesjonalna wizażystka,

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) ale było w pośpiechu to wszystko robione

      Usuń
  3. Wspaniałe przebrania, na pewno dziewczynki miały super zabawę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miały, miały... do tego świadomość, że to ostatni dzień przez przerwą!

      Usuń