niedziela, 18 października 2015

Pierwsza próba



Jako że w szkole moich pociech zbliża się nieuchronnie czas halloweenowego party, muszę zacząć przeglądać stroje i akcesoria i zacząć ćwiczyć makijaż. Nie mam takiej wprawy w malunkach na twarzy, więc tylko próbami na swojej, mogę coś osiągnąć.
Wczoraj nałożyłam malunek halloweenowy na mój własny makijaż :) Pierwsza próba i wiem już co kolejnym razem zrobić inaczej.



Swoją drogą, gdybym nie wiedziała, że to ja, to bym się nie rozpoznała :)



Teraz muszę popróbować zmienić szczegóły i na piątek pomalować dziewczyny do szkoły :)

22 komentarze:

  1. Wiesz, wolałabym Cię nie spotkać w takim wydaniu w ciemnym zaułku :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co ty... az tak źle?choć chyba powinnam się cieszyć, że tak wyszło

      Usuń
  2. Nie masz wprawy?! Kobieto, wybacz, ale nie mogę patrzeć na te zdjęcia - tak przerażająco wyglądasz! :) Nie chciałabym Cię zobaczyć ani za dnia ani w nocy ;) Ty masz wprost idealną urodę do takiego makijażu - włosy pięknie współgrają z upiornym lookiem :)

    Przygotowania do Halloween pełną parą. Dzieci uczą się "Boneyard rapu" i choreografii, w sklepach pełno kostiumów i innych gadżetów. Czekam tylko na dynię :)

    Planujesz może otwierać dzieciom drzwi w Halloween [trick or treat] w takim make-upie? :) Chciałabym widzieć im miny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę robiłam to pierwszy raz i z pamięci, dlatego są niedociągnięcia, bo rysunek twarzy powinien być troszkę inny, nic to, poprawimy. Z tą urodą to masz rację niestety, a może stety. nigdy nie mogłam kreować się na delikatną, efemeryczną księżniczkę, bo bym głupio wyglądała. Za to na tego typy imprezy... uroda jak znalazł :)
      ja już mam kilka dyń, bardziej pod kątem wystawy nawet niż rzeźbienia, a po halloween - konsumpcji.

      Oczywiście, że w dniu Halloween będę na straży cukierków! Jak co roku. Artur idzie z dziećmi na osiedle, ja zostaję. W tamtym roku nie miałam nawet takiego makijażu, a dwie nastolatki! prawie padły na progu. Podobno efekt moich czarnych włosów ma taką moc.
      Żałuj że nie widziałaś min ludzi, kiedy w makijażu jeździłam po mieście :)

      Usuń
  3. Pierwsza myśl na widok wizerunku na fotce - co się z Tobą stało (?) i przerażenie (!).
    Po przeczytaniu wszystko się wyjaśniło. :)
    Makijaż fantastyczny!!!
    Może trochę białego na twarz i dekolt - będzie straszniej...
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie musze skombinowac coś w odcieniu bieli. na szczęście mam jeszcze czas

      pozdrawiam

      Usuń
  4. a kysz zmoro, można się wystraszyć,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba dobrze... efekt osiągnięty :)

      Usuń
  5. Bardzo udany makijaż! Zrobiłabym bielszą twarz i bardziej roztarła cieniowanie pod kością jarzmową.
    I kobieto, jakie Ty masz piękne włosy!!!..... *^0^*~~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie muszę poszukać białego barwnika. teraz nałożyłam na swój normalny makijaż, żeby sprawdzić, czy uda mi się choć trochę. Masz rację, trzeba te kreski rozetrzeć, to będzie lepiej

      Dziękuję za komplement odnośnie włosów. ale wiesz, że jakoś sama tak na nie nie patrzę? Ot, normalne, nawet nie taka rewelacja według mnie. tym bardziej dziękuję

      Usuń
  6. Ćwiczenia czynią mistrza, a jesteś o krok od perfekcji..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo. na szczęście mam trochę czasu, więc może uda mi się to udoskonalić :)

      Usuń
  7. Wspaniały makijaż :-) Doskonały!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz makabrycznie! Aż ciary po plecach przechodzą. Naprawdę nie wiem, co jeszcze w tej charakteryzacji można poprawić;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo. myślę, że można rozjaśnić twarz, tak, jak wspominały poprzedniczki

      Usuń
  9. Niezły make up! Nie wiem co jeszcze chcesz dopracować, bo moim zdaniem wygląda super strasznie! Rez bym Cię nie poznała!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cieszę się, że mi się to udało.

      Usuń
  10. W naszej okolicy[ moim miasteczku i w stolicy województwa też] organizowane są parady dzieci i dorosłych z lampionami i kołatkami, poprzebieranych za świętych. Dla dzieci to frajda, szczególnie jak ma się świętego patrona...franciszkański habit i drewniane ptaszki na ramieniu, Łucja z lampą, Tereska...."Straszne" przebrania zawsze mnie trochę przerażały, dobrze, że jest alternatywa innej zabawy...Dla kazdego to co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj to jest tak popularne, w zasadzie o święcie zmarłych się praktycznie nie mówi nigdzie, poza wspomnieniem w kościele. natomiast imprezy Halloween przygotowywane są od połowy października lub wcześniej, nie wspominając o sklepach!
      Oczywiście, dobrze, że są organizowane różnego rodzaju imprezy. Ciekawie musi to wyglądać, taki pochód. Wyobrażam sobie radość dzieci.

      Usuń