piątek, 25 września 2015

Zakopałam się w książkach.... znowu





Od dawna już, na mojej półce leży,a  w zasadzie stoi, książka "Cień wiatru". Oprócz niej sa też i "Gra anioła" i "Więzień nieba", ale mniejsza o większość. Książka stała, czekała i jakoś tak się składało, że im więcej opinii o niej czytałam, to tym bardziej mnie od niej odrzucało. Nie chodziło tu o treść czy formę, czy cokolwiek innego. Jakoś tak mam, że kiedy głośno o książkach, filmach, to zazwyczaj ani ich nie czytam, ani nie oglądam. 

Tydzień temu skończyłam czytanie "Zimy świata" K. Folleta, zamówiłam w bibliotece ostatnią część trylogii tysiąclecia i czekając na nią, bezwiednie sięgnęłam po "Cień wiatru". 

Książka mnie pochłonęła. Dosłownie. Cztery dni może(późnych wieczorów raczej) i 500 stron przeszło. Wciągnęła mnie historia tam poprowadzona, zaprzyjaźniłam się niemalże z postaciami przedstawionymi w powieści, oczarowały mnie opisy Barcelony po 1945 roku, choć trzeba przyznać, że wielokrotnie są to opisy mroczne, przytłaczające, zarazem jednak piękne. 
Cała książka, to jedna, wielka tajemnica umiejętnie poprowadzona do końca. Wiele razy trzyma w napięciu, wiele razy musiałam, po prostu MUSIAŁAM!, przeczytać kolejny rozdział, a przynajmniej kilka stron. Kiedy dotarłam do końca, zamknęłam ostatnią stronę, pożałowałam, że się skończyła. Na zegarku była 2.30 w nocy :)

"Cień wiatru" to nie tylko mroczna, gotycka powieść. To książka pełna humoru. Wielokrotnie odczytywałam Arturowi fragmenty i zaśmiewaliśmy się do łez prawie. Jest to też książka pełna ciekawie sformułowanych myśli:
"Sekret wart jest tyle, ile warci są ludzie, przed którymi powinniśmy go chronić". 
Niekoniecznie zgadzałam się ze wszystkim, ale to, co mnie często pociąga w książkach, to ładny, barwny, plastyczny język. Lubię autorów, którzy potrafią "namalować słowami" scenerie, bohaterów...
Książka zawiera kilka zdjęć dawnej Barcelony, autorem których jestFrancesc Catala-Roca. Zdjęcia dodają pierwiastka magii już i tak niezwykłej powieści. 

Wiem, że pisząc ten post jestem nie na czasie, bo "Cień wiatru" był popularny już dawno temu. Chciałam jednak podzielić się wrażeniami. Nie muszę chyba dodawać, że właśnie jestem w połowie "Gry anioła"? Tymczasem biblioteka  w Portlaoise wysłała mi wiedomość, że książka Folleta " Na krawędzi wieczności" już na mnie czeka. 

Wieczorami, z dziećmi, przenoszę się do Afryki, a wszystko za sprawą książki "Tajemnica gwiezdnego jeziora". Czytam ją na głos i myślałam, że tylko starsze będą zaciekawione, ale Izabela po prostu chłonie treść :) Cieszy mnie to ogromnie.

Pomimo tego zakopania się w książkach , moje dzierganie posunęło się do przodu, ale o tym, kiedy indziej.

10 komentarzy:

  1. Miałam dokładnie takie same wrażenia z powieści Zafona:-). Przepięknie napisana! A z tych ciekawych myśli najsilniejsze wrażenie zrobiła na mnie ta: "Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.":-) Nie tylko do książek można ją zastosować:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiedzisz, a o tej, w sumie chyba najważniejszej myśli, zapomniałąm :) Język powieści piękny, naprawdę można się nim delektować.

      Usuń
  2. Książki Zafona właśnietakie są - wciągają bez reszty.
    Ja, czytając, miałam tak jak Ty - MUSIAŁAM jeszcze te kilka stron przeczytać, nie mogłam się oderwać...

    Pozdrawiam serdecznie znad kart GNIEWU Miłoszewskiego,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dlatgo środek nocy zastał mnie przy czytaniu :)

      Usuń
  3. To ja jestem bardziej nie na czasie niż Ty, bo tej książki jeszcze nie czytałam, ale wszystko przede mną. :)))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście; i jeśli kiedyś wpadnie Ci w ręce ta lub inna jego książka, zacznij czytać.

      Usuń
  4. Przeczytałam "Cień wiatru" i "Grę Anioła" jednym tchem. Nawet w nocy nie mogłam się oderwać. Zupełna magia...Rozumiem Twoje wrażenia i emocje "na gorąco" po lekturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że książka jest niesamowita!

      Usuń
  5. Witam:) Wyraziłam uznanie dla Twego bloga w poście na moim blogu.
    https://dzieciakiwiatraki.wordpress.com/
    Gratuluję dobrej roboty:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń