czwartek, 27 sierpnia 2015

Podkładki pod kubki



Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa pod poprzednim postem. Może to złe podejście, ale dobrze jest wiedzieć, że jest się w grupie, a nie samemu :) Małe dzieci, mały kłopot.... a dzieci rosną. Kłopoty też. Na szczęście wszystko zostało zażegnane, tak myślę... taką mam nadzieję.



Teraz już tematycznie.

Z potrzeby chwili powstały podkładki pod kubki. Jeansowe już pokazywałam, z tym że zaraz po zrobieniu, na szybko. Po jakimś czasie stwierdziłam, że czegoś im brakuje...



...dodałam zatem kwiatek i listki. Ozdoba ma to do siebie, że zakrywa również miejsce łączenia i wyrównuje koło.



Po pierwszych poszły następne:



...i jeszcze jedne.



Szycie ręczne było mozolne, bo materiały okazały się niezwykle twarde po skręceniu i wbijanie igły nie było takie proste. Stąd w komlpetach tylko po 3 podkładki.



I na koniec próbna opaska. Uszyłam ją z końcówki bawełnianego materiału, żeby zobaczyć czy zda egzamin. Monika zaprezentowała opaskę na sobie:




...i tylko tyle ją widziałam. Przyjaciółka Moniki zaanektowała ją w następnej chwili i opaska wywędrowała do domu znajomych :)
Plus jest taki, że wiem już jak ją zrobić, i że naprawdę dobrze się trzyma na głowie i.... co najważniejsze: robi się ją w 5 minut.

2 komentarze:

  1. Dobrze, że choć zdjęcie Ci się ostało:-). Śliczna ta opaska!
    Podkładki również pięknie się prezentują. Jak Ci palce odpoczną dorobisz więcej do kompletu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jeszcze będę dorabiać... jakoś przeszła mi ochota na takie rzeczy :) to chyba jednak nie dla mnie.

      Usuń