niedziela, 16 sierpnia 2015

A w ogrodzie purpura



W tym roku ominęła mnie pełnia kwitnienia groszku pachnącego i purpurowego powojnika, jednego z moich ulubionych. Po powrocie z wakacji już tylko cześć gałęzi była obsypana kwiatami:




Mimoza Meczennica(przepraszam za pomyłkę! nie wiem, o czym myślałam, kiedy pisałam ten post) zaczyna myślec o kwitnieniu, zawiązała mnóstwo pąków, więc zobaczymy, jak to będzie dalej wyglądać:



Jak już wspominałam, groszek prawie przekwitł; co prawda gdzieś tam wciąż wypuszcza nowe pąki, ale jest to na razie jakaś drobnica w porównanniu z tym, co było w pierwszej fazie.




Krokosmia ogrodowa ma coraza więcej czerwieniejących "piórek", które rozwiną się w piękne, ceglastoczerwone kwiaty:



Tymczasem wielkokwiatowy powojnik zdobią pierzaste kulki pozostałe po opadnięciu płatków kwiatowych:



Agapant zaczyna cieszyć oko swym błekitem:



...z dnia na dzień rozwija więcej kwiatów:



...które dodają niebieskiego błysku mojemu kącikowi:



Lwie paszcze są odwiedzane przez trzmiele. Dzięki swemu ciężarowi potrafią zapylić tego typu kwiaty:



....




...płatki odchylają się....


...trzmiel wchodzi do wnętrza...




...zbiera pyłek i już :)



 Przed nami pracowity, wycieczkowy tydzień! Już dziś przylatuje do nas moja przyjaciółka z rodziną i zaczynamy objazd Irlandii. Miejmy nadzieję, że pogoda nam dopisze.

5 komentarzy:

  1. Na takie widoki można patrzeć godzinami...
    Mimozami jesień się zaczyna - śpiewał Niemen :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ja też lubię takie obrazki.

      Usuń
    2. Pomyłka się wkradła okropna, to nie mimozę opisałam, tylko męczennicę! coś mnie z lekka zaciemniło.

      Usuń
  2. Przepiękny ten powojnik, mimozy kwitnącej nigdy chyba nie widziałam, a różnorodność gatunków w twoim ogródku po prostu imponująca. Co do twojego wzrostu, to czeski błąd sprawił, że się bardzo zdziwiłam, bo wcale nie wyglądałaś na zdjęciach na malutką. Teraz wszystko mi pasi! A Małgosia to już niemal mloda dama, choc i Monika ją goni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oczywiście pomyliłam się we wpisie, to nie mimoza, tylko męczennica! Myślałam o jednym, pisałam drugie :)

      Usuń